W Grudniku Schlumbergerze jest taka szczególna ciekawość świata, jaką kiedyś mieli mieszkańcy prowincji. Przychodzący do ich obejścia listonosz lub sąsiad z pobliskiej wioski, czy choćby agronom z gminy, byli źródłem informacji. Dziś wszystko jest na wyciągnięcie ręki: telewizja, internet i mamy wszystkie wiadomości.
- I co ciekawego dziś się dowiedziałeś? - zagadnął Grudnik, gdy wszedłem do domu.
- Nic szczególnego, nudy na pudy. Praca, praca, praca...
- Na pewno mógłbyś coś sobie przypomnieć i opowiedzieć... Cokolwiek.
- Dobrze, przyjacielu, opowiem ci historyjkę o dziadku i wnuczce.
W wakacje mój dobry kolega i przyjaciel,od sześciu lat szczęśliwy dziadek, spędzał czas z Hanią. Byli w ogrodzie, ale babcia od czasu do czasu doglądała ich z właściwą sobie troską. Było ciepło, więc kolega-dziadek wysączył trzy piwa, bo wiadomo piwo na upały najlepsze. Niektórzy mówią, że spirytus i tu wierzę na słowo. Mniejsza o to. W każdym razie dziadek zdrzemnął się na bujanej ławce.
- Dziadku - obudził go głos Hani - babcia kazała cię przyprowadzić do domu.
Dziadek się zerwał i pobiegł za Hanią. Lekko zaspany potknął i przewrócił. Wnuczka podeszła i pomogła mu wstać.
- Gdyby nie ja - powiedziała z troska Hania - to nie miałby się kto tobą zająć.
Na drugi dzień znów kolega-dziadek był w ogrodzie. Było ciepło i duszno, więc poprosił Hanię:
- Przynieś mi dwa piwa, ale tak, by babcia nie widziała.
Wnuczka pobiegła i po chwili wróciła z dwoma puszkami piwa. Zatrzymała się przed dziadkiem i wyciągnęła obydwie rączki. Po chwili jedną rękę cofnęła.
- Dostaniesz tylko jedno piwo.
- Dlaczego?
- Bo po dwóch jesteś jakiś taki gapowaty.
*Ani Mru Mru
no proszę, jaka mądra ta Hania:))
OdpowiedzUsuńdziadek swoją filozofię miał, ale Hania ja obaliła,na podstawie własnych obserwacji,znalazła własną, haha
pozdrawiam:)
jakie tu miłe zmiany,jeśli chodzi o logowanie,to tak poza nawiasem:)))
OdpowiedzUsuńDziewczynki zwykle są baaardzo bystre! Mądra Hania!
OdpowiedzUsuńPowtórzę za Krakowianką: jakie tu zmiany! Fiu fiu! ;)
Hm, dziewczynki to prawdopodobnie osobny gatunek, skłaniam się ku przekonaniu, że przybył z kosmosu.
OdpowiedzUsuń