Ktoś mógłby pomyśleć, że Pan C. potrafi wyszkolić żabę, by pozowała do tak apetycznych zdjęć, jak poniższe. Pan C. mógłby udać, że rzeczywiście potrafi, ale po co? Wystarczy, że Pan C. dostrzega wiele rzeczy i sytuacji godnych - jego zdaniem rzecz jasna - uwiecznienia.
Żabę dobierającą się do truskawki spotkał w carrefourze stojąc karnie w kolejce do kasy. Żabka grzecznie pozowała na wystawionym sześćdziesięciokartkowym zeszycie w kratkę. Nie wiadomo, czy ten sympatyczny płaz lubi truskawki, ale patrząc z jaką determinacją wspina się do owocu Pan C. nabrał apetytu i... puścił wodze wyobraźni. Bo truskawki z bitą śmietaną... ehh! Niech każdy sam wizualizuje według upodobań.

Żabka zgrabnie przytrzymuje nóżkę kieliszka, ale to, co na kieliszku - niezbyt mi się podoba.
OdpowiedzUsuńŻaba się rozczaruje, jak zobaczy truskawkę w całej okazałości.. Grafik jednak przesadził z fotoszopem..
;)
Oj tam, oj tam... Czepiasz się grafiki, a wyobraźnia????:-)
UsuńNo właśnie dzięki wyobraźni mogę jakoś przetrawić tę glazurę na truskawce;))
UsuńA grafik chyba miał kaca:)))
Warto odwołać się do osobistych doświadczeń i... smaków:-)
Usuńja myślę, że żabka doceniłaby raczej coś, co po truskawce by pełzało lub skakało, sam owoc by pewnie zignorowała ;-)
OdpowiedzUsuńPewnie masz rację, Darku, bo na swoim fotoblogu pokazujesz różne owadzie różności:-)
UsuńPropozycja dla francuskiego smakosza - truskawkę przegryźć żabką? :P
OdpowiedzUsuńTo jest jakaś kulinarna koncepcja:-))))
UsuńRóża do futra pasuje jek żaba do truskawki?
OdpowiedzUsuńmoże chodzi o jakaś analogię? ;)
Ta żaba prowokuje:-)
UsuńMnie raczej odstrasza a liżnięta truchawa przez kleistą żabę, tym bardziej. Chyba jednak wolę szampana z truskawkami, bez żaby ;)
UsuńNo dobra, ale co z tym zeszytem sześćdziesięciokartkowym w kratkę, hę?
OdpowiedzUsuńNadal jest przy kasie w sklepie carrefour i czeka na klienta:-)
UsuńTylko już bez okładki, hahaha
Usuń-żaba i truskawki dlaczego nie.To dobre owoce,szkoda tylko,że sezonowe...)))
OdpowiedzUsuńTa sezonowość właśnie najbardziej podnosi ich atrakcyjność:)
UsuńW zyciu wszystko moze sie zdarzyc; nawet zaba, ktora lubi truskawki..., ale ja mysle, ze ona po prostu ciekawska jest...
OdpowiedzUsuńSerdecznosci
Judith
Ciekawość to nie tylko przywara ludzi...
UsuńA może ta żabka, wcale nie wspina się, tylko prezentuje własne udko??? :-))))
OdpowiedzUsuńUdo to w pierwszej kolejności wypatrzyłem:)
UsuńOj, tam... marudzicie.
OdpowiedzUsuńSuper fotka a i modelki
/żabka i truskawka/ przeurocze.
Truskawkę bym zjadła z chęcią,
żabce darowałabym życie...
Żabkę można też pocałować a może okaże się księciem z bajki?
UsuńHmm... gdyby spełniała
Usuńżyczenia jak złota rybka
to nie żałowałabym całusów.
Co do księcia... to przecież wiesz,
pojawił już się taki na karym koniu.
Konkurencji by nie zniósł. ;-)))
Może żaba myśli, że jak pocałuje truskawkę to ona się zmieni w muche?
OdpowiedzUsuńMuszka to taki przedmiot żabiego pożądania:-)
UsuńTo mógłby być ,zeszyt do wszystkiego'. Miewaliście takie, będąc uczniem?
OdpowiedzUsuńpoker
Miałem jeden zeszyt do wszystkiego i dzięki temu nie zapominałem zabierać do szkoły:-)))
UsuńJa dotąd mam taki zeszyt, w pracy. :)))
OdpowiedzUsuńpoker
Ale ten sam, z którym chodziłeś przed laty do szkoły, czy całkiem nowy?:-)))
UsuńZnając sentymentalność Pokera, to może być ten sam :>
OdpowiedzUsuńKurde, ja miałam każdy do przedmiotu, opisane, podkreślone, obłożone... I tak aż do końca studiów. Jestem chyba nudna.
Użyłbym innego określenia... poukładana:-)
UsuńTo tak jakby żabi alpinista
OdpowiedzUsuń