Pan C. ma dystans do otaczającego świata. Można nawet powiedzieć, że Pan C. ma dystans do siebie samego... czasami. Jednak to, co dziś spotkało go nieopodal Konina było jak uderzenie pioruna, jak przeniesienie w inny wymiar. Pan C. poddał się wymuszonej okolicznościami metafizycznej projekcji i antycypował przyszłe doniesienia mediów z dominującego nurtu prawdy i słuszności:
Episkopat Polski - uznając za wielce prawdopodobny udział sił nadprzyrodzonych w przebiegu niektórych wydarzeń podczas Euro 2012, m.in. obrona karnego przez polskiego bramkarza Tytonia - zamierza wystąpić do Stolicy Apostolskiej o zatwierdzenie nowego rodzaju przydrożnych kapliczek. Inicjatywa polskich kibiców ma duże szanse powodzenia, gdyż ma wsparcie kardynała Dziwisza.
Teraz tylko czekać na zatwierdzenie przez Kongregację Kultu Bożego i pilnie wypatrywać zmian na rozstajach polskich dróg.
Kapliczki Tytoniówki (od świętego bramkarza) zrobią furorę. Każdy wierny wypali przy niej papierosa w imię futbolu. :)
OdpowiedzUsuńJeśli chodzi o palenie to może "maryśkę", o której legalizację zabiega poseł Paligniot?
UsuńA mnie zabrakło normalnie słów!Kurcze strażnik czy jakiś inny święty:)))Normalnie w imię ojca i syna:))
OdpowiedzUsuńŚwiątek kibolkowy:-)
UsuńA to nie jest zwykły strach na wróble?
OdpowiedzUsuńStrach się bać:-)
UsuńMocne!! Ktoś miał fantastyczny pomysł:)))) A wróble to już z daleka dyla dają;))
OdpowiedzUsuńTo już kiboli boją się nawet wróble?:-)
UsuńJestem pod silnym W(RAŻENIEM) zdjęcia i do tego zaśmiewam się, czytając komentarze ;))
OdpowiedzUsuńA pomyśl, jak ja się poczułem... odruchowo po hamulcach dałem:-)
UsuńZatchło mię
OdpowiedzUsuńMocna kawa, taka gorzka jak smoła, odtycha:-)
Usuń-trudno tu coś napisać,więc tak jak ty dam po hamulcach....;-)
OdpowiedzUsuń:-)
UsuńW każdym razie ewidentna zmiana. Teraz już czas będzie liczony PRZED EURO i PO EURO i raczej się tego cofnąć już nie da! ;)) BBM
OdpowiedzUsuńnowa era...
Usuńtak sobie myślę, że może jest to odpowiedź na zapotrzebowanie trenersko-selekcjonerskie. Gdyby tak naczelnym kadry został prymas jakowy? To by skróciło drogę życzeń do szefa, bo taki trener miałby dobre układy z nadświatem ;-)
OdpowiedzUsuńPodoba mi się ta część frazy: dobre układy z nadświatem. Nowy sposób oglądu rzeczywistości:-)
UsuńFajniusie! Pomysł bardzo mi się podoba, żałuję że mojemu mnichowi szalika kibolskiego nie zawiązałem, ale przecież nic straconego - może przystroję go na finał?!
OdpowiedzUsuńkoniecznie i jeszcze proszę, abyś uwiecznił go na fotce:-)
UsuńZnakiem rozpoznawczym na drodze, gdzie leży Zielona Góra, jest stwierdzenie, że za Świebodzinem, tam, gdzie Chrystus stoi...
OdpowiedzUsuńpo wygranym mistrzostwie Polski na żużlu, kibice udekorowali figurę klubowym szalikiem. Według wielu osób - "nic się nie stało", bo radość była naprawdę ogromna, ale sprawcy doczekali się przedstawienia zarzutów przed sądem...
http://spoleczenstwo.newsweek.pl/chrystus-krol-ze-swiebodzina-z-szalikiem-falubazu,82876,1,1.html
Świebodzin dzięki tej kontrowersyjnej figurze stał się sławny. Bez względu na to, co myślimy o takiej formule religijności od strony promocyjnej miasto zyskało.
UsuńA tak mnie- przy tej okazji- naszło pytanie: miała reprzentacja kapelana; ma PZPN? Nie wiesz przypadkiem Autorze? Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńBarnabo w sprawach sportu jesteś lepiej zorientowany niż Pan C. Z warszawy wszystko lepiej widać i... słychać:-)))
UsuńAle tak na poważnie to nie wiem. Wiem, że za Engela kadra miała kogoś takiego.
Mnie pozostaje świeczkę, pod tym onym Pinokiem, zapalić ;)
OdpowiedzUsuńOstrożnie, gdyż nie wiem czy nasączony substancja antypalną:-)
UsuńPomysł pierwszorzędnie pierwszokwietniowy. ;)
OdpowiedzUsuń