Większość chyba zetknęła się w marketach z wymuszonym uśmiechem na zmęczonej twarzy kasjerki i sakramentalną frazą: Dziękujemy i zapraszamy ponownie. Życzę miłego popołudnia! Czasami panie proponują jeszcze jakąś gazetę z programem telewizyjnym wydawanym przez sieć handlową. Podobne okoliczności i zachowania występują na stacjach paliw, gdzie płacąc za benzynę jest się atakowanym promocją jakichś słodkości, czy hot-doga.... brrrrrrrrr!
Pan C. nie jest maniakiem zakupów, ale czasami potrzebuje kupić sobie jakiś ciuch lub gadżet RTV-AGD. Kupowanie jest dla niego czynnością bardzo intymną i docenia, gdy sprzedawca czeka w pewnym oddaleniu. Lubi w samotności nacieszyć wzrok rzeczami, których i tak nigdy nie kupi.
Dzisiaj Pan C. zrobił zakupy w ulubionej sieci spożywczej POLOmarket. Wychodząc z wypełnionymi reklamówkami wszedł jeszcze do znajdującego się tuż obok sklepu ze sprzętem elektronicznym. Chciał zobaczyć, czy jest już dostępny Samsung Galaxy SIII, aby go dotknąć i przekonać się, czy jest wart zachodu. Stało się jednak coś, czego nie lubi i co bardzo go irytuje. Podbiegła do niego młoda - z jego perspektywy rzecz jasna - kobieta. Zastawiła Panu C. przejście jędrnymi piersiami i podjęła próbę zawładnięcia jego wyobraźnią i decyzjami.
– Witam pana w naszym sklepie. Jestem do pańskiej dyspozycji. W czym mogę panu pomóc?
Ta denerwująca nachalność, która wtargnęła w jego prywatną przestrzeń spowodowała, że nie namyślając się wyciągnął reklamówki z zakupami w kierunku młodej damy. Ta kompletnie zaskoczona bezwiednie je wzięła.
– To miło, że chce mi pani pomóc - powiedział z chytrym uśmiechem. - Proszę potrzymać i popilnować moje zakupy, a ja tymczasem rozejrzę się po sklepie.
Caddi, TO BYLO GENIALNE! Powiem nawet, ze EUGENIALNE! :))
OdpowiedzUsuńZobaczyć minę tej pani... rozkosz dla dowcipnisia, jakim bywam. Idą za ciosem dopowiem było to eutanazjalne. Uśmierciłem w niej wszystko, czego ja nauczono i w czym ja wytresowano.
UsuńCaddi, zobaczyć tę scenę i umrzeć ze śmiechu. Niemalże codziennie doświadczam nachalności sprzedawców, ubezpieczycieli, kasjerow i prezenterów produków takich i owakich, śmakich...
OdpowiedzUsuńPokazałeś, jak krótkim gestem i słowem można tę wyuczoną i sztuczną usłużność doprowadzić do absurdu. Brawo!!!
Naduprzejmość faktycznie może być irytująca, ale z dwojga złego wolę jednak ją niż brak uprzejmości, że już o nieuprzejmości nie wspomnę. BBM
OdpowiedzUsuńŁatwiej poradzić sobie z naduprzejmością.. to fakt.
UsuńA ja tam wolę kupiecką grzeczność niż żadną.
OdpowiedzUsuńPawle, toż piszesz o ideale, ale gdzie go szukać?
Usuń-dobre podejście......
OdpowiedzUsuńJak to mówią w kabarecie Hrabi: trzeba było coś przedsięwziąć:-)
Usuńbuahahaha!!!! genialne zagranie ;-)
OdpowiedzUsuńczegoś takiego się właśnie spodziewalem po Tobie, Panie C (a piszę to całkowicie życzliwie i pozytywnie nastawiony, coby nie szukać podtekstów pod tekstem)
swoją drogą, komentarz "Jestem do pańskiej dyspozycji. W czym mogę panu pomóc?" aż się prosi o bardzo, bardzo, bardzo przemyślaną i interesującą odpowiedź ;-D. Pozwoliłbym sobie na conieco...
Darku, takie myśli do głowy przyszły mi dopiero, gdym opisywał tę sytuację. Pierwsze, co mi przyszło do głowy to podać jej torby z zakupami i to zrobiłem.
UsuńJa mam problem z naduprzejmością, ponieważ mam problem z asertywnością... No szkoda mi tych wciskaczy, bo zawsze sobie mówię, że to ich praca. Ulotki na ulicach też zawsze biorę...
OdpowiedzUsuńBranie ulotek należy rozpatrywać w kategorii dobrego uczynku. Też zawsze biorę i wyrzucam - najczęściej bez czytania - do najbliższego kosza.
UsuńCharmee, nie biorę ulotek, bo mam na względzie ochronę lasów i środowiska.
UsuńHebius, z grzeczności, tak jak Cygan dla towarzystwa, można się dać powiesić, ale po co:-)
Caddi, bardzo dobre zagranie, że się tak wyrażę po piłkarsku :)
OdpowiedzUsuńByło się kiedyś dobrym bramkarzem w szkolnej drużynie. Ma się ten refleks:-)
UsuńDobre, zastosuję ten numer, bardzo mi się podoba!
OdpowiedzUsuńStosowanie tego chwytu nie jest objęte prawami autorskimi.
UsuńPowielać, powielać:-)
Świetne! Mam nadzieję, że publikacją zezwalasz na kopiowanie;)))
OdpowiedzUsuńA co do zachowań sprzedawców - chyba, jak wszędzie, potrzebny złoty środek i umiar. Brak uprzejmości, jak i naduprzejmość - jednakowo denerwujące...
Można kopiować. Proszę tylko gdzieś w narożniku podać autora.
UsuńOk. Wręczając siatki z zakupami, dodam jeszcze, że to pomysł Caddicusa ;)))
OdpowiedzUsuń:-)
UsuńMoże i wytresowane. Może i nieszczere. Ale powiem Wam, że po kilku miesiącach emigracji bardzo tęsknię za polską wersją podejścia do klienta. Ok, nie tak bardzo za nachalnością, ale za uśmiechem, szybkością obsługi i w ogóle za podejściem "klient nasz pan" i owszem. Mam bowiem wrażenie, że większość sprzedawców i usługodawców kieruje się w Niemczech hasłem "klienta w dupie mam". Niestety. :/
OdpowiedzUsuńCo kraj to obyczaj. moja siostra w drugiej połowie lat. 70. była w Berlinie Zachodnim. I była zachwycona obsługą w sklepie obuwniczym. Ale na tle polskiej siermiężności wszystko mogło się tam podobać, bo było inne.
Usuńhahahaha! Doskonałe!Nic dodać, nic ująć!
OdpowiedzUsuńCaddi
:))))))))))))))))
Angie, wystarczy stosować:-)
UsuńCzy można powielić?
OdpowiedzUsuńoczywiście z zachowaniem praw autorskich;)
Powielać i stosować z bezwzględnością, a z jaką się tępiło stonkę zrzuconą w latach pięćdziesiątych przez amerykańskich imperialistów:-)
UsuńA ja się cieszę, że(chyba)
OdpowiedzUsuńnie ma już reklam na Twoich blogach.
Mam ich dość wszędzie indziej
gdyż jestem uczulona na bezpośrednie
nachalne wciskanie się w moje oczy
jak i na manipulację podprogową.
Zrobiłem drobne przemeblowanie. Jeśli się podoba to cieszy mnie:-)
UsuńKurcze Kaddi aż mnie zatkało!Gratuluję pomysłu i odwagi!!A to dobre.Będę to na pniu sprzedawała moim znajomym:)))
OdpowiedzUsuńSprzedawaj i stosuj. Na zdrowie i ku uciesze swojej i gawiedzi obecnej przy takim zdarzeniu:-)
UsuńProste rozwiązania są najlepsze :)
OdpowiedzUsuńI ważna jest spontaniczność, która zaskakuje "przeciwnika", którym w tym przypadku była sprzedawczyni atakująca Pana C.:-)
UsuńAle spryciarz z Ciebie! Brawo, o dziwo, ze ten jędrny biust młodej kobiety nie pozbawił Ciebie trzeźwości myślenia :)
OdpowiedzUsuńAle zwróć wagę, że odnotowałem rzeczony biuścik:-)
UsuńGenialnie przewrotne. Uprzejmość uprzejmością, ale nachał powoduje u mnie chęć ucieczki.
OdpowiedzUsuńZatem rozumiesz reakcje Pana C. Ta młoda dama zapewne na długo zapamięta tę lekcję:-)
Usuń