Pan C. jest w wieku, że nic lub prawie nic go nie dziwi. To przywilej wieku i doświadczenia. Są jednak sytuacje, których zrozumienie przychodzi mu z najwyższym wysiłkiem. Dlaczego? To proste! Wystarczy sobie wyobrazić, że strażakiem, czyli osobą zaufania publicznego, zostaje piroman. Gdyby to głośno zostało podniesione to podniósłby się rwetes, nastąpiłoby głośne stukanie palcem w czoło i przywoływanie przypadków, gdzie pożar gasili ci, którzy... wcześniej celowo go wzniecili.
Wczoraj Pan C. po trudach dnia udał się do swego złotogórskiego lasu na spacer z kijami trekingowymi. Jakież było jego zdziwienie, gdy po trzech dniach nieobecności na skraju pojawiła się nowiuteńka tablica ostrzegawcza. No fajnie - pomyślał w pierwszej chwili - dobrze, że dbają o las i jego bezpieczeństwo. Podszedł bliżej, bo zaintrygował go podpis mówiący, że fundatorem tegoż znaku... fundatorem, czyli dobroczyńcą - tak należy to rozumieć - jest ni mniej, ni więcej tylko... Imperial Tobacco!!! W tej samej chwili Pan C. odruchowo sięgnął do kieszeni w poszukiwaniu paczki ulubionych papierosów. Niestety kieszeń pusta, bo zapomniał, że od prawie czternastu lat już nie pali.
Tym bezwiednym gestem uświadomił sobie, że znak nie tyle chroni, co prowokuje do palenia papierosów w miejscu, które ma być chronione.
Rzeczywiście las jest zagrożony! I to bardzo, ale przez Imperial Tobacco.

-i tu wkroczyła komercja....))))
OdpowiedzUsuńSkoro przemysł tytoniowy ma ograniczenia reklamowe to szuka nowych możliwości.
Usuńnp : w tych pięknych okolicznościach przyrody, fauny i flory..;)
UsuńWłaśnie:-)))
UsuńKilka sprawy...
OdpowiedzUsuń- Nie wiem na ile jesteś lękliwy, ale
nie stawiałabym tak kategorycznych
zarzutów na forum blogowym(publ). Kilka lat
temu, dość kontrowersyjny we wpisach bloger o
pseudonimie 'kominek', niefrasobliwie zrugał firmę
X za rozwolnienie po ich produkcie, która
to firma wprost proporcjonalnie do
wpisu go pozwała.
- Lepszą tablicę(czyt.estetyczniejszą a najistotniejsze
tańszą) zrobiłaby a młodzież
na pracach twórczych i to młodzież
niepełnosprawna. Cóż jednak, w biznesie
jak w łazience; rąsia rąsie myje.
- A po trzecie. Uprawiasz Nordic walking? :-).
Po pierwsze nei jestem lękliwy i nie obawiam się Imperial Tobacco, gdyż mam prawo do wygłaszania opinii i oceny tego typu przedsięwzięć. Uważam je za szkodliwe i... bezczelne. Firma ma interes i znalazła miejsce do reklamowania się pod pozorem akcji społecznej. Wilk w owczej skórze.
UsuńA po trzecie... uprawiam:-)
Wychodzi, że to kryptoreklama..
OdpowiedzUsuńGolden! Jaka krypto? Toż to rozbój w biały dzień i chodzenie z zapałkami po suchym lesie.
UsuńBym nie demonizował tego Imperiala. Nikt nikogo do palenia nie zmusza, do rzucania petów gdzie popadnie też nie.
OdpowiedzUsuńMasz rację, że nikt nikogo nie zmusza do palenia papierosów i rzucania petów w ściółkę leśną, ale dla mnie obecność tej kryptoreklamy jest co najmniej niestosowna.
UsuńNaklejka na drzewie : "to drzewo będzie sponsorem tutek papierosowych firmy xyx" Prawda że ładne? ;)
OdpowiedzUsuńLas i przemysł tytoniowy mają rzeczywiście wiele wspólnego:-))
UsuńOni już nawet nie jadą podprogowo. Oni jadą na chama. Lokowanie produktu :)))
OdpowiedzUsuńNiech sobie lokują gdzie chcą, ale żeby w moim lesie????
UsuńTato zawsze powtarzał mi, że najlepszymi strażakami są piromanii, a firmy tytoniowe sponsorują kampanię informacyjną, żeby ludzie palący nie byli bezmyślni... tak? No! no to gut!
OdpowiedzUsuńU siebie - widząc rzeczoną tablicę - zarejestrowałem odruch sięgnięcia po papierosa:-)
UsuńReklama dźwignią handlu :) Ja już nie dźwigam, rzuciłam :)
UsuńGratulacje:-)
UsuńWidze Caddi ze rozjuszyła cię ta tablica informacyjna na maksa!!A swoja droga dobrze ze rzuciłeś palenie bo mógłbys jeszcze mandat zapłacić.Wyglada na to ze teraz już reklamy nie wystarczaja na ulicach.Teraz juz do lasu wchodza skubani nie da sie ukryć ze to juz przekracza dobry smak.
OdpowiedzUsuńTo mi przypomina wciskanie się z reklamą nawet w takie miejsca, jak męska toaleta, co rok temu opisałem w tekście CAŁY ŚWIAT W DŁONI.
Usuńbardzo dyskretni są - reklama fundatora stanowi zaledwie połowę tablicy tzw. właściwej ;-). Tak poważnie: to żaden sponsoring, to zwykły słup ogłoszeniowy...
OdpowiedzUsuńMnie najbardziej irytuje pozór troski o bezpieczeństwo.
UsuńU nas prawie zadnej tablicy.... Z tablica czy bez i tak jesli ktos chce cos zrobic to zrobi, nieprawdaz?
OdpowiedzUsuńSerdecznosci
Judith
Dziękuję za odwiedziny, Judyto. Jest to tym bardziej miłe, że zechciałaś wpaść do mnie aż z Kamerunu. W kwestii tablic, a zwłaszcza zakazów, niestety masz rację:-)
UsuńPS. Imię Judyta kojarzy mi się z dzielną niewiastą, która dekapitowała Holofernesa? Czy trop jest właściwy?
Moje nadleśnictwa stać na tablice bez fundatorów. A fundator powinien postawić oddzielną tablicę informacyjną.
OdpowiedzUsuń