Był wysoki zamek, to teraz pora na coś z tej samej bajki.
We wcześniejszym wpisie Pan C. odwołał się do skojarzeń, by zaprezentować niszczejące ruiny, które spotkał po drodze. By nadać wpisowi walor poznawczy wykraczający poza ząb czasu przywołał nawet Stanisława Lema, by zdjęcie nabrało dodatkowych walorów. Nawet nie przypuszczał, że to mniemanie zostanie dość szybko i naocznie zweryfikowane. Wędrując deptakiem dostrzegł przed sobą rzeczywistość w sposób bezwzględnie kojarząca się z zamkiem i nie był to ząb czasu, ale... wysokość.
Tak, tak! Coś, co zawsze przyciąga uwagę: wysokie obcasy.
To jest dopiero wyzwanie architektoniczne, żeby taka cieniutka szpilka udźwignęła to wszystko
OdpowiedzUsuńTrzeba tu jakiegoś inżyniera, by to wszystko objaśnił:-0
UsuńNo właśnie, często się zastanawiam jak czasami całkiem korpulentne babki na takich cieniutkich szpilkach chodzą. I że one się pod nimi nie złamią? Cud jakowyś chyba to jest ? :-))
OdpowiedzUsuńOne są, jak poduszkowce: duża objętość, mała masa:-)
Usuń-wysokie obcasy,to też dodatek do gazety,ale na takich cienkich nie biegałambym po takim bruku....))
OdpowiedzUsuńTo fajnie wygląda, ale niezbyt dobre dla kręgosłupa.
Usuń:) kiedyś złamałam obcas, właśnie na takim bruku... teraz chodzę w japonkach
OdpowiedzUsuńNiektórzy w japonkach chodzą po górach, że o sandałach nie wspomnę.
UsuńŻe też kobietom chce się tak męczyć!
OdpowiedzUsuńCzego nie robi się dla piękna i powabu?:)
UsuńSzpilki to temat rzeka
OdpowiedzUsuńi nawet 50 para nie zbywa
zwłaszcza dla niziołków 158
jak ja i Viola. :-))).
BTW szpilki pani cudeńko
choć bym się spierała czy w
tej paniusi o jej buciki biegało
Krzysztofowi. ;-).
pozdrawiam szanownego Cadyka. :-).
Rzeczywiście ta pani była bardzo niska. Nawet w tym podwyższeniu sięgała mi tylko do ucha:)
UsuńPanowie, ta szpilka wcale nie jest taka wysoka, bo bucik na tzw. platformie, jednym słowem - koturn zasadniczo podwyższa, ale obcas zmniejsza (kobiety z pewnością wiedzą o czym piszę:))
OdpowiedzUsuńZ łezką w oku wspominam czasy, kiedy nosiło się szpilki bez podwyższenia, takie rasowe przynajmniej 11 cm...! Eh, gdzie te czasy!;)
Tylko 11 centymetrów? Aha:)
Usuńbez wysokich obcasów świat byłby niemile płaski
OdpowiedzUsuńceńmy je zatem za piękno, które wnoszą - i de facto: noszą - na sobie ;-)
Wreszcie merytoryczna męska wypowiedź:)
UsuńNosząc wysokie obcasy lepiej się widzi .Na niejednego pana taka panna patrzy wtedy z góry-))POZDROWIONKA
OdpowiedzUsuń"Patrzeć z góry" to dość istotny argument na rzecz szpilek:-)
UsuńNie znam się, to się wypowiem;)
OdpowiedzUsuńButy na wysokim obcasie wyglądają pięknie i równie ciekawie prezentują sie na stopie, ale jakie tortury noszenie ich przysparza znają tylko kobiety ew. homoseksualiści;)
Zwykle czyniąc tą nieprzyjemność chodzenia po sklepach w poszukiwaniu obuwia,moją uwagę przyciągają, te piękne, dziwne i fikuśno wyglądające buciory, które w czasie przymiarki oszukują swą urodą zdrowy rozsądek.
W taki właśnie sposób stałam się posiadaczką wielu par szykownie wyglądających w szafie butów.
Ponieważ owe buciki nie nadają sie do biegania po mieście, ze względu na ucisk w kostce tudzież na podeszwie..nie mówiąc już o kostce brukowej, (którą to zapewne uznali panowie za pięknie prezentującą się, nie zważając na niebezpieczeństwa zwichnięcia nogi kobiecej w momencie utknięcia obcasa między szczelinami bruku)z całą stanowczością wybieram miękkie i wygodne balerinki.
Nie wiem na jaką cholerę babki męczą swoje nogi skomląc w czasie powrotu, po kilku godzinach wystawaniu na palcach, bo ja przekonałam się już niejednokrotnie...te buty nadają się i najpiękniej prezentują się jedynie w łóżku:)
Dablju, i jak tu się nie zgodzić z taką analizą, a zwłaszcza konkluzją?:-)
UsuńObcas jak obcas
OdpowiedzUsuńpanów to chyba bardziej przyciąga właścicielka obcasa :)
Ale owo przyciąganie zaczyna się od obcasa w... górę:-)
Usuńwspółczuję Caddi ;)
UsuńZdecydowanie preferuję chodzenie z podniesioną głową i patrzenie w oczy przechodniom. Tam znajdują się emocje i uczucia, których buty nie posiadają;p
Dablju, ja tam sobie nie krzywduję:-)
Usuńhehe, jako że przewrotna małpa ze mnie odpowiem tak:
UsuńZapewne ten jegomość który dzisiaj w lesie, robił swoje koło rozporka, w trakcie kiedy ja siedziałam nieopodal z psem czytając książkę..też sobie nie krzywdował ;)
Zamek mu się pewnie zaciął:-)
Usuńtaa, pewnie ten wysoki z powieści Lema, albo gwałtownie zatrzasnął drzwi ;)
UsuńRozbawiły mnie te ostatnie wypowiedzi - świetne aluzje, konkluzje...słowem - iskrzący się dowcipem DIALOG.
OdpowiedzUsuńTemat OBCASY...JAK RZEKA - miłośnicy , przeciwnicy...et cetera ( pisac razem czy oddzielnie ? zapomnialam ), ale ta kobieta ( widok z tyłu )jest niby " korpulentna "??? Chudzina jak modelka nie jest , ale TĘGAWA ?! ://
To może... szczuplizna będzie właściwym określeniem?:-)
Usuń