Pan C. uważał, że jest w miarę oczytany, że zna z grubsza różne trendy intelektualne, modowe i tym podobne. Nie straszne mu były gendery, dżendery, qeery tudzież inne diabły i szatany. Cały spokój i wszystko, co było dotąd pewne jak amen w pacierzu, legło w gruzach, gdy stanął przed taką oto reklamą. Czy, aby być postrzeganym jako mężczyzna powinien od teraz ubierać się w damskie ciuchy?!

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz