Marian w tym czasie siedział w fotelu, oglądał jakiś serial na HBO i popijał czerwone wino z Biedronki.
— O, jesteś wreszcie — odpowiedział uradowany.
Wskazując na drugi kieliszek stojący na ławie zaproponował:
— Może dołączysz do mnie?
— Hm! Teraz rozumiem — powiedziała Hela i przytomnie dodała: — Wszystkiego najlepszego z okazji dnia mężczyzny!
— Dzisiaj jest takie święto?
— Tak — potwierdziła. — No nie mów, że nie wiedziałeś?
— Nie, ale jak dla mnie to moje święto trwa cały rok.
— No tak, masz rację — przyznała, by zaraz dopowiedzieć: — Maniuś, nie da się tego nie zauważyć.
| Czarny Staw Gąsienicowy, widok na Kościelec, lipiec 2013 |
*Oscar Wilde
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz