Sobotnie poranki zaskakują i to w otoczeniu, które wydaje się nam znane od podszewki. Idąc po pieczywo do pobliskiego sklepiku w oczy Pana C. wraziła się maleńka jabłoń. Bezwstydnie epatowała dorodnymi owocami i chcąc nie chcąc wyzwoliła skojarzenia i porównania.
| Drzewo poznania dobra i zła (Genesis 2,9) |
| Wenus z Willendorfu |
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz