Przed bardzo wielu laty, gdy Hela była jeszcze Helenką i nie była tą Helą, jaką znamy z opowieści Pana C., uczestniczyła w przygotowaniach do pierwszej komunii. Była cichutką dziewczynką i zbytnio się nie wyróżniała, gdyż nie zabiegała o pochwały i uznanie dorosłych. Jednak bystry obserwator mógł już wtedy dostrzec szczególny potencjał, jaki w sobie skrywała, cokolwiek to mogło znaczyć.
Ksiądz prefekt omówił stworzenie świata i człowieka, który miał wszystkim zarządzać w imieniu Najwyższego. Mieli spełnić tylko jeden warunek: nie zrywać owoców z drzewa, które Stwórca postawił po środku ogrodu Eden. Jak wszystkim wiadomo, Ewa uległa podszeptom węża, zerwała owoc i poczęstowała nim Adama. W ten sposób utracili prawo do zamieszkiwania w raju.
Podsumowując katechezę ksiądz zapytał:
– Powiedzcie, proszę, kiedy zgrzeszyli Adam i Ewa?
Uczniowie w większości podnieśli dłonie, ale nie Hela, która cichutko siedziała w ostatniej ławce. Jednak ksiądz nie pozwolił jej na milczącą bezczynność.
– Helenko, może powiesz wszystkim, kiedy Adam z Ewą zgrzeszyli?– Piętnastego sierpnia – odpowiedziała bez zająknięcia.
Nastąpiła chwila ciszy, podczas której można było dostrzec zaskoczenie na twarzy pytającego.
– Dlaczego uważasz, że grzech pierworodny miał miejsce piętnastego sierpnia?– To oczywiste – odpowiedziała z przekonaniem Helenka – wtedy jabłka były już dojrzałe.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz