Przystań żeglarska w Koninie , widok z drugiej strony rzeki - okres przedwojenny
W pamięci miałem (odpukać w niemalowane... jeszcze tak bardzo nie szwankuje), że lokalny tygodnik Przegląd Koniński wydaje comiesięczny dodatek zatytułowany Koniniana. Koniniana są redagowane przez miłośnikow i pasjonatów historii Konina. Zwróciłem się do nich o pomoc. Do e-maila załączyłem tekst Andrzeja, który chciałem zilustrować. Jakież było moje miłe zaskoczenie natychmiastową i pozytywną reakcją Pana Włodzimierza Kowalczykiewicza (udokumentowana ciągłość rodu w Koninie od 1754 roku!!!).
- Przesłał mi zdjęcia, które umieściłem w Kapuście z grochem.
- Zachwycił się tekstem Andrzeja i zwrócił się z zapytaniem, czy będzie mógł go opublikować w Koninianach.
Powódź w Koninie, ul. 3 Maja, 1924 r.
Andrzej wyraził zgodę... Jest z zawodu dziennikarzem, co prawda emerytowanym, ale cały czas czynnym. Jego pasją był sport i całe życie go komentował. Do dziś prowadzi bloga o tematyce sportowej pod tytułem ECHA WYDARZEŃ. Konin odwiedza przynajmniej raz w roku. Spędził tu lata 1947-1952. Z tego okresu pochodzą jego wspomnienia.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz