Od lewej: Antoni Kasprzyk, Marianna Rajewska, siostra Immaculata, Roman Rajewski i Genowefa Kasprzyk
Napisałem do moderatora tej strony, którym okazał się David Piekarczyk (ur. 1944), nieznany mi kuzyn z tej samej linii rodzinnej. Wyjaśniło się, że po śmierci swojej matki (1996) porządkując jej papiery znalazł mnóstwo zdjęć i listów, które naprowadziły go na ślady polskiej rodziny. To skłoniło go do rozpoczęcia poszukiwań. Owszem, miał świadomość polskiego pochodzenia, ale nie przywiązywał do tego tej pory większej wagi.
David i Joan Piekarczykowie na balkonie swego nowego mieszkania w Poznaniu, sierpień 2007
Są w Polsce od 3 sierpnia tego roku. Zamieszkali w Poznaniu. Poznają miasto, mentalność i język ludzi (zaczęli uczęszczać na kurs języka polskiego), wśród których przyszło im mieszkać. Swoimi spostrzeżeniami dzielą się na swoim blogu Poland-Our-Future. Są to relacje z prozaicznych czynności takich, jak zakup mebli i żywności, czy borykanie się z polską biurokracją. Poznają polską kuchnię - często relacjonują przepisy, które poznali. Amerykańscy kuzyni, ich oczami i doświadczeniem poznają kraj swoich przodków.
Twój blog nasunął mi myśl ,by coś o swoich korzeniach napisać.
OdpowiedzUsuńPrzeciez ja sie podpisałam , a wyszło ,że jestem anonimem.Ula
OdpowiedzUsuńDziękuję za odwiedziny i cieszę się, że to co napisalem inspiruje Cie do poszukiwań własnych korzeni. Z własnego doświadczenia wiem, że jest to wspaniałe przeżycie i doświadczenie oraz wiele radości z odkrywania i poznawania rodziny.
OdpowiedzUsuńMi natomiast nasunęło się nieśmiertelne powiedzenie babci "jaki ten świat mały...".Dzięki za opinię w sprawie donacji. Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuń