Przed laty pewna dziewczynka o imieniu Anisia bardzo przejmowała się piegami, których całe konstelacje usadowiły się na jej nosie, twarzy i ramionach. Chciała mieć skórę gładką i bez skazy, jak inne jej koleżanki. Często pytała rodziców i najbliższych o tę osobliwość. Nikt jednak nie potrafił w sposób przekonujący wyjaśnić dlaczego jest tak naznaczona.
Anisia miała ukochaną babcię Irenę, do której lgnęła z wzajemnością. Problem piegów został postawiony także babci Irenie. Starsza i dystyngowana pani okazała się jedyną, która w sposób nie budzący wątpliwości sprawiła, że Anisia poczuła radość, że ma coś, czego nie mają inni.
Był ciepły i bezchmurny wieczór. Babcia Irena wzięła wnuczkę za rękę i wyszła z nią przed dom. Podniosła głowę do góry i powiedziała:
- Spójrz w niebo!!! Widzisz te wszystkie gwiazdy, które tam migotają?
- Tak babciu!
- Czy wyobrażasz sobie niebo bez gwiazd?
- Ależ to niemożliwe!
- Właśnie! Dziewczynka bez piegów to jak niebo bez gwiazd.
Ta opowieść jest i piękna i co najważniejsze... prawdziwa.
Anisia jest już dorosła, a niebo nadal skrzy się na jej lekko zadartym nosku.
Nie wiem, czy bede w stanie zostawic ten komentarz, bo juz kilkakrotnie probowalam, wiec to tylko proba...raz, dwa, trzy...
OdpowiedzUsuńLubię ciekawe i intrygujące opowieści. Czy to co napisałeś, rzeczywiście miało miejsce? Jest to tak urzekające, że aż nieprawdopodobne.Ale niezależnie od tego i tak mi sie podoba. Chciałabym być tą Anisią
OdpowiedzUsuńOpowieść jest jak najprawdziwsza. Zdarzenia prawdziwe najbardziej urzekają, bo nie ma w nich zmyśleń.
OdpowiedzUsuń[...] - opisany przeze mnie w poście Z gwiazdami jej do twarzy - doświadczył nie tak dawno takiego otarcia się o linię życia. Wyobraźcie sobie sytuację, [...]
OdpowiedzUsuń[...] kary śmierci. Mam tu na myśli troskę o duszę i wrażliwość wykonawców. Jednak dwa dni Anisia Gwiazdolica, gdy tylko podzieliłem się z nią przemyśleniami na ten temat, zwróciła mi uwagę na rzecz [...]
OdpowiedzUsuń