Liderzy polityczni głoszą poglądy mające w swej wymowie charakter absolutny i ostateczny. Przywódcy religijni dają gotowe recepty na zbawienie (czytaj: wikuistą szczęśliwość). Filozofowie układają systemy opisujące i wyjaśniające rzeczywistość w sposób wyczerpujący i doskonały.
Niektórzy z nich nawet wierzą, że jest tak, jak głoszą.
PAN CZAS w sobie właściwy sposób wszystko weryfikuje... idee również.
Czas weryfikuje również emocje.
OdpowiedzUsuńZwłaszcza emocje! :)
Welcome back!
Cieszę się, że w dobrym zdrowiu cię spotykam :)
Pozdrowienia!
Liderzy polityczni muszą być sugestywni i absolutni w tym, co mówią, bo inaczej nie staliby się liderami politycznymi.
OdpowiedzUsuńPrzywódcy religijni dają.. generalizujesz w tym przypadku. Ale zakładam, że celowo ;)
Moim mało znaczącym zdaniem prawdziwy filozof, nie tylko ten z nazwy, wątpi do końca. W przeciwnym razie staje się politykiem - bo zaczyna dobierać wnioski do tezy, miast budaować tezę na wyciąganych wnioskach - a przestaje być filozofem. Przy okazji.. ostatnimi czasy nader często polityka i filozofia uprawiają swoiste zudzołóstwo. Ze szkodą dla obydwu.
Czy niektórzy wierzą, że jest tak, jak głoszą? Tego się raczej nie dowiemy ;) Każdy zapał i pozorne głębokie przekonanie może być tylko środkiem do osiągnięcia celu. Nie czytamy w umysłach.
PAN CZAS lubi rdzawy nalot przerośniętego ego, interesowności i naiwnej wiary w człowieka.. czy czegoś nas to uczy, nauczy kiedykolwiek? Wątpię. Wystarczy, że ktoś słowem trafi w nasze wewnętrzne widzenie świata, byśmy oślepli na rzeczywisty cel owego trafiania wierząc, że objawił się nam bóg i tak go traktując ;) Jeśli uważamy, że to człowiek jest odpowiedzią na bolączki i problemy ludzkości, to nic dziwnego, że chcemy w każdym kolejnym widzieć zbawcę. Gdybyśmy zwątpili, a nie mieli alternatywy, stracilibyśmy jakiekolwiek powody, by żyć i na coś jeszcze czekać.