Pan C. często podróżuje służbowo po naszym pięknym kraju. Od ponad roku jego uwagę przykuwa reklama obiadów domowych ustawiona obok przydrożnego cmentarza. Jakoś nigdy nie odważył się skorzystać z tej oferty, a głód, jeśli nawet odczuwał, w tym szczególnym miejscu całkowicie ustępował. To tylko dowód na to, że stając wobec sytuacji granicznych i zrozumiałej w tych okolicznościach wrażliwości metafizycznej, przyziemne sprawy wydają się nic nieznaczące.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz