wtorek, 21 maja 2013

Stało się

No i zaczęło się wcześniej niż można było przypuszczać. Pan C. pluje sobie w brodę po tym, jak umieścił wpis o piciu piwa po pracy, a jedna z blogerek była łaskawą otwarcie napisać w komentarzu: Bardzo męskie zdjęcie. Interesujący mężczyzna po pracy, inna zaś nie omieszkała dodać, że Pan C. po godzinach, ale niekoniecznie z Lechem. To wystarczyło, by wyzwolić kataklizm.
– Marian! – zagadnęła Hela.
– Tak, kochanie?
– Wydaje mi się, że winien mi jesteś jakieś wyjaśnienie.
– Nie rozumiem – powiedział Marian.
– Naprawdę? A Justyna Blogerka i Dorota N.? – rzuciła otwartym tekstem Hela.
– Nie rozumiem – powtórzył zaskoczony i zdezorientowany dociekliwością kobiety swojego życia.
Hela spojrzała z wyrozumiałą stanowczością.
– Tyle razy tłumaczyłam ci i mówiłam o pliszkach, a ty chodzisz z nimi do ogródka piwnego? 
– Ależ Heluś najdroższa, ja tylko zrobiłem zdjęcie, gdy czekałem na fryzjera... znaczy się fryzjerkę.
– Nie pogrążaj się! – syknęła Hela – Jaką znów fryzjerkę? Przecież chodziłeś strzyc się do pana Franka, którego ci kiedyś poleciłam.
– Ale chciałem spróbować innych... nożyczek – plątał się w zeznaniach.
Zapadła złowroga cisza i... trwa.


Fot. LIFEGALLERY

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz