Daleko nie ujedzie po takim moście.
Ujechać nikt nie ujedzie, ale można podziwiać i zastanawiać się, jak ta kontsrukcja mogła kiedyś utrzymać stalowe cielsko lokomotywy.
Jakiś przechył widzę albo mi się obraz rozjeżdża?Po samej kawie i kanapce nie powinien ;))
Przechył nie wynika z wypicia kawy. Zapewne to jakaś anomalia geologiczna, jakaś osobliwość miejsca:-)
Piękny. Szkoda go. Niedługo przyjdą złomiarze i go potną.
Nawet w tej swojej ułomności jest piękny. Oby Twoja wizja spełniła się jak najpóźniej.
co ja tu musziałam przejść, żeby sie do Ciebie uśmiechnąćaaa taki most, a może podobny, wisi na rzece Gwdzie, na trasie Złotów Jastrowie, albo odwrotnie :P
Najważniejsze, że udało się dotrzeć. Ile radości z osiągniętego celu. Jesteś na Białej Liście PT Gości tegoż bloga. Możesz komentować do woli:-)
to gdzie jest ten Twój most?
Toż jest ten sam most.
Toż to jest ten sam most:-)
To tyle drzew tam wycięli? W poniedziałek sprawdzę :P
To tylko koincydencja takich składowych, jak czas, erozja i grawitacja:-))@PS.Oczywiście! Ale życie uczy, że warto wrócić do dobrych i sprawdzonych form moderowania komentarzy.
od stacji A do stacji B :) jak ja nie lubiłam tych zadań :)) a most ciekawy , choc jak na moje poczucie bezpieczeństwa za bardzo sie chyli:)
Krzysiu dodalam komentarz ale go nie widzę :((
jedzie, jedzie i....plum do wody :)) każdy czasami potrzebuje się wykąpać :)
taki 'most-inaczej' ;-)
Otóż to!
jedzie pociąg z daleka...a tu...coś na kształt mostu-widma...P
Lokomotywa grawitacji się nie poddaje, a wyglądem cała konstrukcja naprawdę zadziwiahttp://eksperyment-przemijania.blog.onet.pl/
Caddi sprzedałeś auto? Drezyną podróżujesz? Gdybyś był biskupem to przynajmniej miałbyś autobus...
Można sobie wyobrazić jak dawniej sunęła lokomotywa, a most niby lekki, a jednak ją podtrzymywał.
Most, jak najbardziej prawdziwy. Od wielu lat nic po nim się nie toczy, ale jeszcze w powietrzu wybrzmiewa stukot stalowych kół.
Kiedyś miałem zamiar iść w biskupy, ale pociągnęło mnie w inną... właściwszą stronę:-)
Inżynier miał przestrzenne oko, żeby taki cud stworzyćhttp://eksperyment-przemijania.blog.onet.pl/
Hahaha! Dobrze wybrałeś, bo życie biskupa nie jest lekkie. Jedyny plus, częściej by Cię pokazywali w telewizji
Może to i fajnie być celebrytą, ale aż taka popularność nie jest mi potrzebna. Wystarcza wichrowo-tuchowskie rewiry:-)
wesołe miasteczko ;-). Super miejsce
Przypomniał mi się cytat z Pratchetta: Płonęła już cała biedniejsza część Morpork. Bogatsi, godniejsi mieszkańcy Ankh, na drugim brzegu rzeki, reagowali na sytuację z bezprzykładną odwagą, gorączkowo burząc mosty.
Pratchett, jak najbardziej wpisuje się w klimat tego mostu. Ogień żaden po nim już nie przejdzie, co najwyżej desperaci uciekający przed żywiołem.
Bardzo ładny i klimatyczny obiekt. Smutno mi sie stało, bo pewnie go rozbroją.
Most na rzece Kwai...Tak mi się jakoś skojarzyło. ;-)
Dobre skojarzenie i na deser ścieżka dźwiękowa z filmu:https://www.youtube.com/watch?v=CB8F8g1-4Uw
...a most go nie czeka. ;)
Niekoniecznie czeka, co widać na załączonym obrazkiem.
Daleko nie ujedzie po takim moście.
OdpowiedzUsuńUjechać nikt nie ujedzie, ale można podziwiać i zastanawiać się, jak ta kontsrukcja mogła kiedyś utrzymać stalowe cielsko lokomotywy.
OdpowiedzUsuńJakiś przechył widzę albo mi się obraz rozjeżdża?
OdpowiedzUsuńPo samej kawie i kanapce nie powinien ;))
Przechył nie wynika z wypicia kawy. Zapewne to jakaś anomalia geologiczna, jakaś osobliwość miejsca:-)
OdpowiedzUsuńPiękny. Szkoda go. Niedługo przyjdą złomiarze i go potną.
OdpowiedzUsuńNawet w tej swojej ułomności jest piękny. Oby Twoja wizja spełniła się jak najpóźniej.
OdpowiedzUsuńco ja tu musziałam przejść, żeby sie do Ciebie uśmiechnąć
OdpowiedzUsuńaaa taki most, a może podobny, wisi na rzece Gwdzie, na trasie Złotów Jastrowie, albo odwrotnie :P
Najważniejsze, że udało się dotrzeć. Ile radości z osiągniętego celu.
OdpowiedzUsuńJesteś na Białej Liście PT Gości tegoż bloga. Możesz komentować do woli:-)
to gdzie jest ten Twój most?
OdpowiedzUsuńToż jest ten sam most.
OdpowiedzUsuńToż to jest ten sam most:-)
OdpowiedzUsuńTo tyle drzew tam wycięli? W poniedziałek sprawdzę :P
OdpowiedzUsuńTo tylko koincydencja takich składowych, jak czas, erozja i grawitacja:-))
OdpowiedzUsuń@PS.
Oczywiście! Ale życie uczy, że warto wrócić do dobrych i sprawdzonych form moderowania komentarzy.
od stacji A do stacji B :) jak ja nie lubiłam tych zadań :)) a most ciekawy , choc jak na moje poczucie bezpieczeństwa za bardzo sie chyli:)
OdpowiedzUsuńKrzysiu dodalam komentarz ale go nie widzę :((
OdpowiedzUsuńjedzie, jedzie i....plum do wody :)) każdy czasami potrzebuje się wykąpać :)
OdpowiedzUsuńtaki 'most-inaczej' ;-)
OdpowiedzUsuńOtóż to!
OdpowiedzUsuńjedzie pociąg z daleka...a tu...coś na kształt mostu-widma...P
OdpowiedzUsuńLokomotywa grawitacji się nie poddaje, a wyglądem cała konstrukcja naprawdę zadziwia
OdpowiedzUsuńhttp://eksperyment-przemijania.blog.onet.pl/
Caddi sprzedałeś auto? Drezyną podróżujesz? Gdybyś był biskupem to przynajmniej miałbyś autobus...
OdpowiedzUsuńMożna sobie wyobrazić jak dawniej sunęła lokomotywa, a most niby lekki, a jednak ją podtrzymywał.
OdpowiedzUsuńMost, jak najbardziej prawdziwy. Od wielu lat nic po nim się nie toczy, ale jeszcze w powietrzu wybrzmiewa stukot stalowych kół.
OdpowiedzUsuńKiedyś miałem zamiar iść w biskupy, ale pociągnęło mnie w inną... właściwszą stronę:-)
OdpowiedzUsuńInżynier miał przestrzenne oko, żeby taki cud stworzyć
OdpowiedzUsuńhttp://eksperyment-przemijania.blog.onet.pl/
Hahaha! Dobrze wybrałeś, bo życie biskupa nie jest lekkie. Jedyny plus, częściej by Cię pokazywali w telewizji
OdpowiedzUsuńMoże to i fajnie być celebrytą, ale aż taka popularność nie jest mi potrzebna. Wystarcza wichrowo-tuchowskie rewiry:-)
OdpowiedzUsuńwesołe miasteczko ;-). Super miejsce
OdpowiedzUsuńPrzypomniał mi się cytat z Pratchetta: Płonęła już cała biedniejsza część Morpork. Bogatsi, godniejsi
OdpowiedzUsuńmieszkańcy Ankh, na drugim brzegu rzeki, reagowali na sytuację
z bezprzykładną odwagą, gorączkowo burząc mosty.
Pratchett, jak najbardziej wpisuje się w klimat tego mostu. Ogień żaden po nim już nie przejdzie, co najwyżej desperaci uciekający przed żywiołem.
OdpowiedzUsuńBardzo ładny i klimatyczny obiekt. Smutno mi sie stało, bo pewnie go rozbroją.
OdpowiedzUsuńMost na rzece Kwai...
OdpowiedzUsuńTak mi się jakoś skojarzyło. ;-)
Dobre skojarzenie i na deser ścieżka dźwiękowa z filmu:
OdpowiedzUsuńhttps://www.youtube.com/watch?v=CB8F8g1-4Uw
...a most go nie czeka. ;)
OdpowiedzUsuńNiekoniecznie czeka, co widać na załączonym obrazkiem.
OdpowiedzUsuń