Pan C. odkąd popełnił małżeństwo przestał się interesować typowo męskimi pasjami takimi, jak sport, czy szybkie samochody. Nie zrezygnował jedynie z atencji i zainteresowania płcią przeciwną, ale nie poczytuje sobie tego za wadę. Ma to zresztą po swoim ojcu, który mimo osiemdziesięciu dziewięciu lat potrafi, gdy są razem w samochodzie, skłonić go, by zwolnił nieco, gdyż chce się przyjrzeć idącej po chodniku reprezentantce płci przeciwnej. Ot, takie wesołe życie staruszka!
Daj nam, Panie Boże, tyle zdrowia i sił witalnych, co w nim drzemie.
Daj nam, Panie Boże, tyle zdrowia i sił witalnych, co w nim drzemie.
Niedawno Pan C. sprawił sobie nowy samochód, gdyż poprzedni wydał się wysłużony i drogi w utrzymaniu. Wybierając model założył, że najważniejszym kryterium jest silnik napędzany na benzynę i gaz. Reszta już miała mniejsze znaczenie. W wyborze oczywiście pomagał mu Marian, który w tej materii był dla Pana C. autorytetem. Po udanym zakupie przyjechali do domu Mariana, gdzie już czekała na nich Hela. Poczęstowała kawą i czymś słodkim, by uczcić udany zakup samochodu.
– Drogi Panie C. – zagadnęła Hela - to jaki w końcu jest ten twój samochód?
Pan C. zdążył tylko wymienić markę samochodu i już chciał opowiadać o zaletach silnika, automatycznej skrzyni biegów, bo to wszystko wiedział od Mariana, ale nie zdążył się wykazać
– Bo wiesz, Panie C. – nadawała Hela – znam się na tej marce samochodów. Powiedz mi zatem jaki kolor wybrałeś?
– Srebrny metalic..
– Bardzo dobry samochód i marka! – oceniła Hela – Łatwy w utrzymaniu i niebrudzący. Samochód w sam raz dla faceta. Zapewniam cię, że długo nim pojeździsz... bez konieczności mycia.
Pan C. zdążył tylko wymienić markę samochodu i już chciał opowiadać o zaletach silnika, automatycznej skrzyni biegów, bo to wszystko wiedział od Mariana, ale nie zdążył się wykazać
– Bo wiesz, Panie C. – nadawała Hela – znam się na tej marce samochodów. Powiedz mi zatem jaki kolor wybrałeś?
– Srebrny metalic..
– Bardzo dobry samochód i marka! – oceniła Hela – Łatwy w utrzymaniu i niebrudzący. Samochód w sam raz dla faceta. Zapewniam cię, że długo nim pojeździsz... bez konieczności mycia.
I znowu ta praktyka;)
OdpowiedzUsuńEmko,
OdpowiedzUsuńPrzecież wiem, że kobiety wiedza lepiej:-)
Ale w tym przypadku to chyba wiedza czysto teoretyczna?
UsuńZawsze mi się wydawało, że co jak co, ale samochód facet (mąż) zawsze myje sam. Ewentualnie własne dzieci do tego zaprzęga.
Hebius, wbrew pozorom nie jest to tylko wiedza teoretyczna. A samochód żony mąż myje sam, i swój też:-)
UsuńPanie zaś oceniają jakość naszej pracy.
W taki sposób na samochodach to nawet ja się znam :) a wiele mi do Heli brakuje :)
OdpowiedzUsuńsreeeeeebry???(przeciąganie niezadowolenia) o noł ;). nie lubię. czarna perła albo brązowy metalik audi q7 misie marzy 4x4, manualna skrzynia z 3.0 poj. z 280k/m.jednak nie w tym wcieleniu i nie w przyszłym i w po przyszłym tez sie nie spodziewam takiego wzbogacenia.no chyba ze sie urodze jako posłanka do europejskiego parlamentu ;)))) nie jestem gadżeciarą i materialistką, ale samochody to to co luuuubie. musi byc wycacany, pachnący i sprawny technicznie bo szybko jeżdźę - bardzo, co sie niestety makabrycznie przekłada na zużycie paliwa :(
OdpowiedzUsuńcaddi,- gratuluje zakupu :)
Raz do roku należy samochód umyć, czy tego potrzebuje, czy nie.
OdpowiedzUsuńChyba że się parkuje pod drzewami... Wtedy mycie nawet raz na tydzień niewiele daje, a człowiek staje się zawziętym wrogiem wszelkiego ptactwa.
UsuńAdamie,
Usuńpraktyczna uwaga. Ale pod moim orzechem nic złego się nie dzieje:-)
Ila,
OdpowiedzUsuńznasz się bardziej na furach niż ja. Gratuluję:-)
Amatil,
biorę sobie do serca opinię Heli i Twoją radę:-)
Witaj w moich progach.
Jako człowiek, który nigdy nie myje własnych samochodów (a więc spec w tej dziedzinie) potwierdzam, że srebrny metalik jest najlepszym wyborem.
OdpowiedzUsuńPotwierdzam, jeżdżę tą marką i w tym kolorze. :)
OdpowiedzUsuńPanie zazwyczaj interesują się kolorem, nie wadami i zaletami. Ale to mało ważne wobec deklaracji zainteresowań Pana C. i Nadpana C. A już się martwiłem, że dewiant się we mnie obudził. Bo nie powinienem, a patrzę... I jeszcze się oglądam. Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńhahahaha to prawda srebrny ma swoje zalety w tym względzie ale jak bardzo niszczy sylwetkę każdego auta do druga sprawa ;)
OdpowiedzUsuńWugusiu,
OdpowiedzUsuńTo balsam na me lenistwo w tej materii. Wreszcie ktoś kogo rozumiem:-)
Cane, jesteś moim kolegą.
Barnabo,
Nie dewiant. Lubię z Tobą wędrować uliczkami wspomnień i zerkać, gdy wzrok kierujesz nie tylko na miejsca, ale i na... osoby;-)
Eulalio,
ale w jaki sposób niszczy? Czy jest coś o czym nie wiem?
A ja jestem Twoją koleżanką!
OdpowiedzUsuńI też lubię srebro, ło!
Bez względu na wiek potrafić wyłapac wzrokiem piękno...nie kazdy to potrafi!Ja tam tez lubię popatrzeć-) )Samochod jest wizytowką faceta tak samo jak kobieta.Nie znam się na samochodach ale za to kolor kazdy potrafię sobie wyobrazić -) ) )Pozdrawiam cię Caddicusie serdecznie!
OdpowiedzUsuńCharmee,
OdpowiedzUsuńSrebro jest subtelniejsze od złota:-)
Elu,
OdpowiedzUsuńDzięki za pozdrowienie. To wielki zaszczyt w dniu uznawanym powszechnie za dzień kobiet odbierać pozdrowienia od kobiety. A mój ojciec jest... niesamowity:-)
caddi,- odnosnie pierwszej czesi wpisu. a twój tata surfuje po necie? jak nie,please to poinstruuj wielmożnego seniorusa caddicusa a jak tak, to podaj mu moja stronę, może wreszcie kto na mnie luknie z uznaniem ;))) a może nawet buzie otworzy ;) :)))))))
UsuńCaddicusie cała przyjemność po mojej stronie-)Hmm jak nic potwierdza się powiedzenie że niedaleko pada jabłko od jabłoni-)
UsuńIla,
OdpowiedzUsuńSenior Caddi ma osiemdziesiąt dziewięć wiosen. Internet to dla niego inna bajka, ale charmant jest zawsze. Reflektujesz?
89?!?!?! :D to o 20 lat starszy od mojej babci. no takich mężczyzn kocham najsampierw w kolejnosci :))))))))))) szanowanko serdeczne dla pana tatusia i buzi dla niego, bo w tym wieku to już z całą stanowczościa wypada a nawet powinnam złozyc buziaka na czułku :))))** <- a dwa, co mu będę szkodować!
Usuńnapisałam 20? jazu 12 :-/ sorki
UsuńZapewniam Cię, że wyrazy czułości od dam przyjmuje z właściwym sobie wdziękiem i urokiem:-)
UsuńBardzo, ale to bardzo lubię Helę! :)))
OdpowiedzUsuńA srebrny kolor- elegancki, dla audi w sam raz ;)
Zaraz, chwila... To samochody się myje? A po co? Pierwsza lepsza ulewa, i czysty. Tylko okna domknąć trzeba. Co do koloru zaś się nie wypowiadam, bo i tak do adidasów i dresu mi żaden nie pasuje ;))
OdpowiedzUsuńAngie,
OdpowiedzUsuńHela zawsze wie, co najlepsze:-)
Max,
OdpowiedzUsuńCzasami tak, jak Hela zacznie marudzić, że wstyd takim jeździć:-)
Czyli w narodzie jest zgodność, większość lubi popatrzeć. No to po co te techniczne szczegóły? Wygląd ogólny czy wymiary?
OdpowiedzUsuńCaddi. To można się zawsze zatrzymać w bezpiecznym miejscu. Najlepiej w pobliżu przystanku autobusowego i zasugerować zmianę środka lokomocji...;)
OdpowiedzUsuńcaddi: moim zdaniem strasznie rozmywa sie, każdy srebrny wygląda tak samo, tak samo nijako :)
OdpowiedzUsuńSwego czasu nie wybierało się pewnych kolorów auta przy zakupie, żeby złodziejom w oko nie wpadło... :)))
OdpowiedzUsuńChyba nie upierałabym się przy kolorze... ważniejsze - żeby był niezawodny i ekonomiczny, czego Ci życzę, Caddicusie! :)
Mać, dobranoc sugestia.
OdpowiedzUsuńEulalio, Even,
Z facetem za dużo o kolorach i ich subtelnych różnicach za wiele nie porozmawiacie. My świat widzimy nieco inaczej;ł
wczoraj wieczorem po 23, bylo cos w rodzaju reportazu.
Usuńfaceci(jak mnieman z przeróżnych warst społecznych, resortów i stopnia intelektu) wypowiadali sie o kobietach, jak je postrzegają, związki z nimi i o miłości.
podobala mi się, wypowiedz jednego hanysa cyt: miłość - to jez chopie jak synek oddo dziołszce ostatniego cigareta z paczki, to jez własnie tako miłość.i jak psziłazisz z guby i łona podaje ci cieły łobiod i daje piwo i pado: pij mężu boźjest zmynczony po tej szychcie. ;)))
ogólnie sedno bylo/ wyszło takie, że kobiety są nie do zrozumienia, nie potrafią sie przyjaźnić trwale(jak mężczyźni po 30 lat)są rozhisteryzowane i pomylone.i że góra dwa lata, można przetrzymać z jedną, bo się nudzą szybko i celulit...
a ja wyciągnelam taki wniosek, że mężczyźnie trzeba jednak postawić ten kosz na stole jadalni i pokazac palcem żeby się domyślił, że się blga o wyniesienie.
pozdrawiam wszystkich i miłego dnia, zwłaszcza gospodarzowi :)
Podobno system karteczek "wyrzuć śmieci", "odbierz dziecko z przedszkola" też czasem działa :)
Usuń"Podobno system karteczek" - tak, przed rozwodem
UsuńIla, Adam, Wuguś,
OdpowiedzUsuńJeszcze nie jestem na etapie karteczek, ale w razie ich pojawienia się będę wiedział, co się święci:)
hehe, typowy wzrokowiec ze mnie;) audi? logo-4 kółka, nic więcej nie kojarze..a jak kółka to srebrne oczywiście:) W środku wiadomo..serce, watroba, układ krwionośny, chłodzący,napędowy, kierowniczy..Niektórym brakuje układów zewnętrznych, ale po kilku latach daja rade;);)
OdpowiedzUsuńDablju,
OdpowiedzUsuńjeśli chodzi o odróżnianie samochodów to możemy sobie podać rękę. Ma to po prostu jeździć i zawieźć mnie z punktu A do punktu B.
"Ma to po prostu jeździć i zawieźć mnie z punktu A do punktu B." - naczysie kóń ;)))) ihaha.... ;P mechaniczny
UsuńMój rower zawozi mnie nawet do punktu C;), taką dostał karmę, bo facet w sklepie po wymianie nazw wszystkich części i podzespołów w rowerze powiedział że jeśli mi tylko sił starczy to dojadę nim na księżyc;)
OdpowiedzUsuńMój rower przywiezie mnie nawet z powrotem do punktu A, choć dla zdrowotności wolę piesze wędrówki. O księżycu nie myślałem, ale kto wie? Wiosna tuż tuż:-)
OdpowiedzUsuńMa sie rozumieć, piesze najatrakcyjniejsze;)W tym roku znowu planuje przejść z "czworonogim"jakiś długi szlak ze spaniem pod gołym niebem:)
OdpowiedzUsuńSpania pod gołym niebem nie ćwiczyłem od trzydziestu pięciu lat, ale może warto wrócić do tego:-)
OdpowiedzUsuńujemna konieczność mycia to ważna zaleta samochodu. Czas spędzony na myciu auta poświęcić można na spacery po mieście i rozglądanie się za samiczkami, co ma znaczenie szczególne, jeśli po zawarciu tzw. węzła, można już sobie tylko popatrzeć. Znam to niestety z własnego podwórka, choć moja niewiasta pozwala mi czasami jeszcze pofotografować końkurencję. Rzadko jednak i coraz rzadziej. Samo życie...
OdpowiedzUsuńOnibe, mój ojciec jest najlepszym przykładem, że to hobby - podpatrywanie - można uprawiać do późnych lat. Choć z wiekiem jest tak, jak onegdaj powiedział Dziewoński:
OdpowiedzUsuńGdyby młodość wiedziała, a starość mogła:-)))
Pani Hela nie ma racji. Mój srebrny metalik jest upaprany że Ho Ho! I to po dwóch dniach od umycia.
OdpowiedzUsuńGrafo, wypluj te słowa zanim Hela to przeczyta. Może być wściekła, że ktoś podważa jej opinię i kwestionuje kompetencje:-)
OdpowiedzUsuńNo masz ci. Teraz Pani Hela odnajdzie mnie i zamorduje. :(
OdpowiedzUsuńSłyszałem, że Hela zna się bardzo dobrze z Actarminatorką:-)
OdpowiedzUsuńA propos tematu samochodowego to byłam wczoraj na sztuce "Szalone nożyczki" i tam usłyszałem dowcip:
OdpowiedzUsuń-jak szybko zrobić sok z buraka?
-rzucić granat do beemki
Chyba nie jest zbyt śmieszny, chociaż cała widownia się zanosiła ze śmiechu... mam duże wątpliwości czy wstrzeliłem się w temat... hmmm...
Ale warunek jest jeszcze jeden - beemka musi być na "wiejskich" numerach :-)
OdpowiedzUsuńJa to bym chciał wiedzieć w jakim kolorze jest Hela i ile ma klaczy pod maską.
OdpowiedzUsuńJa bym chciala, zeby moj Kolega-Malzonek kiedys zapytal mnie jaki chce samochod!
OdpowiedzUsuńOd razu bym sobie zazyczyla, zeby byl: czerwony!!!
A ja chciałabym
OdpowiedzUsuńmieć Jeep'a albo Landrover'a.
Najfajniej wyglądają, gdy umorusane błotem ;-)))
Ja kiedyś wybrałem sobie kolor samochodu ziemnisto-zielony /nazwa wymyślona przeze mnie/ i oczywiście gdy przyszełem po odbór okazało się, że jest mój samochód... ale czerwony :)dealer "w locie" patrząc pewnie mi w oczy zaczął przekonywać mnie, że taki kolor zamówiłem... a gdy udowodniłem, że tak nie było... zaczął przekonywać, że włąściwie ten kolor czerwony jest dobrym kolorem. Zostałem przy czerwonym kolorze :)
OdpowiedzUsuńMoi Drodzy, wszystkie marzenia się spełnią:
OdpowiedzUsuńKatonie, Hela powiedziała, że chętnie Cię pozna osobiście. Wiele o Tobie słyszała:-)
Mmrr, teraz już nie kupię bmw.
Viola, fajne marzenie.