Dzień 66. urodzin to piękny czas na umieranie...
Osoby: Boguś, Marylka, Tomek i... śpiący Edward.
Kołobrzeg. Noc z wtorku na środę. Marylka nie może spać. Czuje ucisk w mostku, tętno dudni w skroniach, a myśli kołaczą się po głowie... Właściwie jedna myśl Boguś, Boguś, Boguś.
Edward - jej obecny przyboczny - śpi spokojnie i oddycha miarowo. Jego spokojny sen wzmaga jej niepokój.
Rano dzwoni do Tomka, ale ten nie odbiera telefonu. Kontakt udaje się nawiązać około południa.
- Cześć, Tomeczku! Mam złe przeczucia... Jedź natychmiast do ojca i zobacz, czy wszystko z nim dobrze. Nie spałam całą noc.
Najpierw dzwoni do drzwi, ale odpowiadają mu tylko ujadające dwie suki. Sięga po zapasowy klucz i wchodzi do środka. Czworonożne strażniczki natychmiast prowadzą go na piętro. Pokonując schody czuje, że nogi uginają się coraz bardziej, a serce łomocze.
Z pokoju ojca dobiega dźwięk telewizora. Gdy staje w drzwiach zamiera... Na kanapie - z rękoma pod głową tak, jakby oglądał telewizję - śpi wiecznym snem Boguś. Najwierniejsze towarzyszki liżą go po rękach, twarzy i skamlą, by się obudził.
Przeczucia, telepatia? Irracjonalność. Wierzyć, nie wierzyć? Ale chyba coś takiego istnieje.
OdpowiedzUsuńTo nie kwestia wiary... To fakt!
OdpowiedzUsuńA że nie da się tego do końca zracjonalizować? Cóż? nauka nie musi wszystkiego wyjaśnić, by w ten sposób dać prawo do występowania niektórych zjawisk.
I chyba tak jest dobrze... A nawet bez "chyba" :)
OdpowiedzUsuńOooooczywiście, że bez CHYBA:-)
OdpowiedzUsuńJak ja coś " zaczynam czuć", natychmiast przypomina mi się sen, którego za licho nie mogłam przypomnieć sobie przez tygodnie, miesiące. Nagle sen ZJAWIA SIĘ JAK JAKIŚ DEMON, UDERZENIE FALI. I JUŻ WIEM co będzie zaraz....
OdpowiedzUsuńTylko, że my - ludzie, nie umiemy przyjąć do wiadomości, tego co nieracjonalne. Zwierzęta to potrafią. My jako "racjonalne" istoty opieramy się niewytłumaczalnemu. A pomimo wszystko i może dlatego kochamy LEMA
OdpowiedzUsuńIntuicji czasem warto zaufać. To chyba jakiś mechanizm wykształcony przez człowieka, ja w to wierzę.
OdpowiedzUsuńMakabra. Czytając początek myślałam, że zdarzy się cud i jednak człek ujdzie z życiem. Niestety...
OdpowiedzUsuń