To zdanie zostało wypowiedziane przez brata Zdrówko w filmie Jasminum.
Kocham to coś, co skrywa się w nim i jest takie niedookreślone, a jednak prawdziwe.
Szukamy czegoś konkretnego, a tojest akurat... między.
Drzwi od domu otwarte na oścież. Okna też. Za oknami pięć krzaków bzu odurza zapachem. Piętnaście arów "ogrodu" czeka na skoszenie. Piwonie rozpleniły się jak chwast i lada dzień zaczną pękać. O konwalie się potykam idąc. Wychylając się z okna widzę /skrzętnie omijając wzrokiem ulicę/ śliczne jeziorko i ścianę lasu. No gdzie mi będzie lepiej? Ale wyjeżdżać też lubię, byleby nie w maju...Trauma.
Nic się nie kończy prostym "tak" lub "nie"... I nie na darmo giną wojownicy /lalala/
OdpowiedzUsuńPowiem więcej:
OdpowiedzUsuńNic się nie zaczyna prostym "tak" lub "nie", a co dopiero "kończy":-)
No niestety... Nikt nie obiecywał, że będzie leTko :)))
OdpowiedzUsuńLeTko jest ciężko żyć... jak mawia moja Hela
OdpowiedzUsuńAle zobacz, jak to maj rozleniwił komentujących... Wstyd! Jakby to powiedział Kacio: "oszczegam i ochłonijcie". Blogosfera żyje nadal!
OdpowiedzUsuńSam miałem majowe lenistwo, więc rozumiem. Pogoda w sam raz na spacery i wypady majowe.
OdpowiedzUsuńA wypowiedź Katona przednia:-)
Drzwi od domu otwarte na oścież. Okna też. Za oknami pięć krzaków bzu odurza zapachem. Piętnaście arów "ogrodu" czeka na skoszenie. Piwonie rozpleniły się jak chwast i lada dzień zaczną pękać. O konwalie się potykam idąc. Wychylając się z okna widzę /skrzętnie omijając wzrokiem ulicę/ śliczne jeziorko i ścianę lasu. No gdzie mi będzie lepiej?
OdpowiedzUsuńAle wyjeżdżać też lubię, byleby nie w maju...Trauma.