Kuzyn Pana C. skrywający się pod wdzięcznym nickiem Barnaba (Echa Wydarzeń) podesłał mu w ostatnich dniach dość interesujący schemat opisujący męską drogę do upragnionego seksu. Wynika z niego jasno, że facet to świnia i tylko jedno mu w głowie. W tym momencie przypomniało się Panu C. powiedzenie znanego aktora Robina Williamsa: Facet ma dwa organy: mózg i penisa. Nigdy nie używa ich jednocześnie.
Coś jest na rzeczy, ale żeby nie przedłużać wstępu ponad miarę uruchomcie wyobraźnie i zerknijcie na poniższy rysunek. Prześledźcie kilka ścieżek i ślepych zaułków, które napotyka mężczyzna w drodze seksu... znaczy się sukcesu.
Kliknij schemat aby powiększyć
![]() |
| Rajska pokusa |
___________________


Mnie się najbardziej podoba ta próba, w której facet proponuje podróż do Wenecji, a ona chwyta za przewodniki. I z planów na wieczór nici.
OdpowiedzUsuńMam pytanie, Caddicusie! Czy ścieżka uwieńczona sukcesem: kilka kieliszków wina i wyznanie miłości to nowy STANDARD? :-)))
Jak nie umiem czytać schematów, tak ten prześledziłam dokładnie. Zaiste, interesujące. Można by było zrobić coś podobnego od strony kobiety...
OdpowiedzUsuńCharmee,
OdpowiedzUsuńWszystko przed Tobą. Popracuj i przedstaw wersję kobiecą. Może Angie, by w tym nieco pomogła?:-)
HerbaTee,
OdpowiedzUsuńNie wiem, jakie są standardy, ale nie przeczę, że wino lubię najbardziej:-)
No, nie. Ja się poddaję. Czarno to widzę. Przecież musi być jaki nie tyle prostacki to prosty sposób!
OdpowiedzUsuńNie jest tak źle WuGe, wszak ludzkość jeszcze nie wymarła:-)
OdpowiedzUsuńA potem się niektóre dziwią, że osobnik męski, znużony i wyczerpany, woli nabyć drogą kupna.
OdpowiedzUsuńNie żebym brońciepanieboże propagował. Ale może to być jkieś wytłumaczenie fenomenu który jest. I o ile wiem, był zawsze. Jeszcze przed mową i kulturą. mało znany jest fakt, że u szympansów bonobo nawet jest. Do celu męski bonobo dochodzi przy pomocy ofiarowanego banana.
OdpowiedzUsuńTrafna uwaga Telemachu, ta sugestia wskazuje, że może być szybciej i... taniej:-)
OdpowiedzUsuńW takim razie jutro kupię banana i się zobaczy
OdpowiedzUsuńWuGe,
OdpowiedzUsuńJuż jest JUTRO:-)
Wuguś, musisz nam opowiedzieć, jak poszło. Generalnie patent z bananami ma tę zaletę, że jest tani. Można by też pokombinować z innymi owocami. Sezonowymi. Tylko czy na facetów też to działa? Zdecydowanie musimy poschematować z Angie. Się zobaczy i się podzieli. Wnioskami.
OdpowiedzUsuńKobietę często boli głowa , ot i cała tajemnica :)))
OdpowiedzUsuńewa999
No, wiesz!!!!!! Ja byłem tylko listonoszem, w życiu bym sam nie wymyślił... Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńBarnabo,
OdpowiedzUsuńWymyślił, nie wymyślił, czy to ważne? Posyłając mi to w jakiś sposób utożsamiałeś się z konkluzjami schematu, a i zapewne skojarzenia z życia (własnego) były:-)))
Po wielu potyczkach dnia powszedniego, doszłam w końcu do Caddicusa ( no, no, jak pięknie piszę dziś ! ;))
OdpowiedzUsuńPowiem tak: nie mogę nigdzie odnaleźć się w schemacie..nosz przecież nawet jak Potknie się o dywan, to , choć trochę może to rozśmieszyć( nie wzruszyć!! ) , nie ma to żadnego wpływu na " będzie lub nie będzie (seksu) " ...
przeanalizuję raz jeszcze chyba.. :>
Charmee, schemat od strony kobiecej jest prosty, bo nie ma takiego schematu, ponieważ w 99% mężczyzna się nie oprze :>
Ten 1% -chyba że: próbuje komuś być wierny ( to czasem faktycznie włącza blokadę nie do przebicia. Czasem..) ,
jest chory, baaardzo zmęczony lub ma zmiany organiczne w mózgu.
Ale chyba chorych na łeb, impotentów, homoseksualistów, księży (z powołania! ) się nie bierze pod uwagę ( w schematach)
:))
99%? No weź... To może ja trafiam w ten jeden procent, albo coś... Znaczy chciałam przez to powiedzieć, że jestem za schematem jednak...
OdpowiedzUsuńTak poznawczo. Dla dobra nauki. Teoretycznie.
Zrozumiałem wszystko... no, może większość. Ale czy droga do seksu musi być w prostokątach? Czy tu chodzi o kanty?
OdpowiedzUsuńTen 1% -chyba że: próbuje komuś być wierny ( to czasem faktycznie włącza blokadę nie do przebicia.
OdpowiedzUsuńWeź pod uwagę Angie, że akurat ten 1% może boleć go głowa :-)))
Andsol
Czy tu chodzi o kanty?
Nie jestem w stanie do końca odpowiedzieć na to pytanie, ale któż to wie:-))
Kurde, i znów będzie na mnie... A jam metrykalnie dostojny i nie takie tam numery mi w głowie... No- nie zawsze... Pozdrawiam, poprawę obiecując.
OdpowiedzUsuń