Wszedł do salonu, by zapoznać się z ofertą dla firm reklamowaną jako Formuła 4.0. Zamiar to jedno, a wykonanie to drugie. Wszedłszy do salonu ponownie ujrzał reklamę tej formuły, która walnęła go po oczach w sposób widoczny na pierwszym zdjęciu. Trzeba przyznać bez bicia, że w tym momencie wszystko, łącznie ze szczegółami oferty, okazało się trzecio- i czwartorzędne. Ktoś by tu powiedział, że zramolały facet zobaczył młode cycki pod tiszertem i stracił kontrolę nad sobą. Otóż nie!!! Pojawił się zupełnie inny dylemat i to o charakterze czysto poznawczym. Pan C. z racji wieku, doświadczeń - taaaak to prawda - odróżnia rozmiary miseczek biustonoszy. Gdy wszedł do salonu i zobaczył na biuście opis formuła 4.0 zwątpił w swoja wiedzę i doświadczenie. Na szczęście przypomniał sobie Traktat o biciu monety autorstwa Mikołaja Kopernika. Ten, który wstrzymał słońce i ruszył ziemię objaśniał przyczynę spadku wartości pieniądza na skutek zbytniego dodawania miedzi przy produkcji złotych i srebrnych monet.
Załączone zdjęcia pokazują istotę oszustwa, z jakim zetknął się Pan C., a Kopernik zyskał kolejne potwierdzenie swej monetarnej teorii.


http://www.meritum-news.com/PORADY/?p=744
OdpowiedzUsuńTylko o 5 lat??? Według mnie i mojego dotychczasowego doświadczenia to w ogóle kobieta i jej obecność w moim życiu trzyma mnie na powierzchni:-)))
UsuńGdyby związkowcy wiedzieli o tym odkryciu to w ramach ustaw osłonowych forsowaliby i taką, by owszem wiek emerytalny wydłużyć, ale pod warunkiem zakazania noszenia przez kobiety biustonoszy.
UsuńTrzeba to upowszechnić. Ciekawe, czy kaczor zanim odwołał swa wizytę u prezydenta miał zamiar poruszyć temat biustonoszy:-)
OdpowiedzUsuńCaddi, koty to nie kociaki, bądź poważny
UsuńNo tak! Zagalopowałem się:)
UsuńZramolały? :-))).
OdpowiedzUsuńA Caddicusowa wie, że
ma męża kokieta? ;-)).
''Formuła'' na
załączonym obrazku,
to na moje oko 75/B
i ani grama więcej. ;-)).
Mam nadzieję, że
pomogłam.:-).
Na moje oko też mi się widzi, że 75B :-)
UsuńCo się będę z wami przezbywał. Dałem ogłoszenie w necie samotny pozna 75B. Tylko fotooferty.
UsuńZrobi się casting, zobaczymy.
Pozwolę sobie dorzucić swoje doświadczenie w tym względzie. Wszystkie brafitterki podkreślają, iż dotychczas stosowane rozmiary typu 75B, 80B etc to tylko stereotypy. Rozmiary dobiera się indywidualnie.
OdpowiedzUsuńZatem wydaje mi się, iż na zdjęciu mamy chyba 70 D lub E :)))))
Caddi ... bardzo ładne zdjęcie...:)
Dopóki nie dotkniesz, dopóty nie będziesz mieć pewności:-)
Usuń-muszę się przyłączyć do ostatniego wpisu ,bo sama doznałam szoku jakiś czas temu od tych pań dowiedziałam się,że my tu w naszym kraju mamy tylko parę rozmiarów,a cały swiat dużo więcej.....))))
OdpowiedzUsuńIm więcej rozmiarów tym większy biznes dla producentów i handlowców. Chętnie zostałbym brafitterem:-)
UsuńMoże trzeba - poza rozlicznymi
OdpowiedzUsuńdoświedczeniami z paniami - przypomnieć
sobie podstawy matematyki ?
formuła : 2 * 2 = 4
wydaje się prawidłowa
na zdjęciu dwie sztuki
w wymiarze 2 ( znaczy B)
:)
Ciekawe te formuły matematyczne zestawione z prezentacją zdjęciową:-)
UsuńJa raczej zgadywac rozmiaru biustu widocznego na zdjeciu nie bede, ale ladnie wyglada i coz... czegoz to sie nie robi, zeby omamic faceta! Nawet do oszustwa sie posuwaja :)
OdpowiedzUsuńNajbardziej szkodliwe było to, że jako klient zostałem rozproszony i rozkojarzony, że zapomniałem w jakim celu odwiedziłem salon:-)
Usuń"Głodnemu chleb na myśli" ?
UsuńJestem odporny na urok damskich cycków (nie licząc biustów Andrei Navratil i Cecylii Bartoli), więc nie bardzo chwytam sens blotki. Jakiś problem w tym, że biustonosz push-up?
OdpowiedzUsuńProblem w różnicy pomiędzy formułą 4.0 a stanem rzeczywistym... wielkością biustu panienki noszącej na nim numer 4. A co do odporności, Hebiusie, to powiem Ci, że tylko do czasu:-)
UsuńAle ten problem jest istotny właściwie głównie dla rozbierającego daną panienkę. Reszta może się spokojnie cieszyć widokiem ładnie wyeksponowanego biustu.
UsuńNo cóż; powiem tylko, że bardzo ładnie prezentuje się ten..stanik. Biel jest taka niewinna ;))))
OdpowiedzUsuńTaaaak:-)
UsuńJa tam od zawsze
Usuńlubię siebie w czerni,
ale mój pan woli biel
o ile w ogóle uda mu się
zdążyć zauważyć, że mam coś nowego.:-)).
Chyba bardziej przemawia
do niego mój gabaryt niż
kolor mojej bielizny. ;-)).
I tak sobie myślę, czy
myśmy nie odbiegli od
tematu? ;-))).
Leno, mi odpowiada i czerń i biel. Może być także bordo, jeśli już przeszliśmy do wątku kolorów.... reklamy, oczywiście:-)
Usuńczyli jednak trzeba być zawsze czujnym, Caddi ;-)
OdpowiedzUsuńmnie by umknęły Twoje spostrzeżenia, jesteś chyba głębiej emirycznie obeznany czy jakoś tak ;-)
Nie tyle obeznany, co... wrażliwszy i czujniejszy wzrok. Ale to przychodzi z wiekiem:-)
UsuńJa bym się upierała, że 'stopień wrażenia' zależy od indywidualnych upodobań męskich, czyli czy męskie oko zahacza o rozmiar poniżej czy powyżej rozmiaru zwanego D.
OdpowiedzUsuńBo różnie z tym bywa;)
Nie rozmiar się liczy - przynajmniej dla mnie - ale... rzućmy zasłonkę milczenia:-)
UsuńFiglarność...?
Usuń:)
Oj tam zaraz figlarność:-)
UsuńNie, no pewnie, że uśmiech:)
UsuńW życiu faceta wszystko komplikuje fakt że po drugiej stronie cycków jest przymocowana kobieta...
OdpowiedzUsuńJa tam wolę gdy kobieta jest w zestawie z piersiami:-)
UsuńTeż zmieniłem na tą samą sieć z tych samych pobudek. Ale takiej oferty w swojej okolicy nie widziałem.
OdpowiedzUsuńPoza tym Pan C. lubi chyba C. :)
Tak, Cane! Trafiłeś w sedno: lubię tę literę, ale nie znaczy, że "B", czy "D" są gorsze:-)
UsuńPomalkontencę sobie. On jest taki ładny, biały, tylko do pierwszego prania...
OdpowiedzUsuńMasz na myśli to COŚ z materiału, co przykrywa i podtrzymuje Formułę 4.0?:-)))
UsuńWłaśnie to :))) Nowe? Nie! Wyprane w Arielu :>
UsuńSzczerze mówiąc to wolę rozpakowywać:-)
UsuńA czy pan C wie kto to jest braffiterka? Teraz nie ma po prostu, teraz to cała religia i wg najnowszych trendów to on jest 70 E ;)
OdpowiedzUsuńA do playa przeniosłam całą rodzinę i sama (z powodów uwiązania umową) wchodzę w ten interes niedługo.
Ależ wie, wie, kto zacz braffiterka
UsuńI czasami marzy mu się być braffiterem przez chwil kilka:-)
PS. U mnie też już większość familii w play, niektórzy tylko czekają na koniec swoich umów u innych operatorów.