Nie spodziewałam się, że dzisiaj mnie spotka taki zaszczyt i to w najmniej oczekiwanym momencie. Właśnie przemykałam przez leśny trakt, gdy zobaczyłam Pana C. Owszem, słyszałam, że lubi chodzić po lesie i rezerwacie przyrody i robi zdjęcia drzewom i innym ciekawym miejscom. Nie sądziłam jednak, że mogę stać się obiektem jego zainteresowania, bo ja... jestem taka mała >>>>.
Zrobił mi aż cztery zdjęcia i nawet się nie poruszyłam. To poniżej jest najlepsze i jestem ponoć fotogeniczna niczym Joanna Krupa.
Tak mi powiedział Pan C....Wierzę mu i bardzo go lubię, bo jest miły.
AFRODYZJAK >>>>
-

Modelka ma bardzo gustowne futerko, Dżoana Krupa nie byłaby zadowolona, oj nie byłaby :))
OdpowiedzUsuńdr_ewa999
Wiem, wiem. Sam zaskoczony byłem gracją i wdziękiem tej małej:-)))
OdpowiedzUsuńPolubiliśmy się od pierwszego wejrzenia.
Chyba to poczuła, bo pozowała w sposób nieskrępowany i bez zachamowań
OdpowiedzUsuńI jaka scenografia... Te ślady bieżnika niepokoją mnie, co do dalszego losu zwierzątka - niech lepiej znajdzie inną drogę, bo nie pociągnie długo. Nie igra się z losem, chociaż z panem C. na pewno :))
OdpowiedzUsuńKaton
Spoko, to nie wielkość przesądza o przetrwaniu ssaków
OdpowiedzUsuńKatonie,
OdpowiedzUsuńślady bieżnika to ślad po aucie, którym spragnieni czułości młodziankowie szukali ustronnego miejsca. Samochody rzadko tam się pojawiają, tak więc moja mała modelka ma spore szanse na przetrwanie.
wg108,
Zgadza się!!! Nie wielkość, a jakość... cokolwiek to znaczy:-)))
Jaka śliczna piękność!!!!
OdpowiedzUsuńW tym swoim lesie zawsze kogoś spotkasz lub znajdziesz. To jakiś zaczarowany las:-)))
Masz szczęście, taką mysz z profilu chwycić! Tak zastygła pozując, że na pewno to pani mysz ;).
OdpowiedzUsuńHerbaTee, Kadarka,
OdpowiedzUsuńOd razu widać, że to Ona. Obiektyw to jej żywioł:-)))
Dobrych ludzi zwierzątka wyczuwają na kilometr i się nie boją... :)
OdpowiedzUsuńMyszka..malutka śliczna myszka.
OdpowiedzUsuńTylko dlaczego moje koty nie mogą nigdy w ten sposób pomyśleć ???
; )))
Małe sprostowanie, zupełnie nie a propos posta. Ziemianin z serami , nie w piątek, ale w poniedziałek będzie na Festiwalu Smaku w Poznaniu
OdpowiedzUsuńFotogeniczna panienka i pełna wdzięku. A i fotograf z refleksem! ;)
OdpowiedzUsuńUrocza modelka, a i dla fotografa brawa :)
OdpowiedzUsuńPrzyznaję, że te zwierzątka słodkie na zdjęciach, jak choćby na tym - świetnie skadrowanym, na filmach - nawet wzruszające...ale w rzeczywistości...DLA MNIE - brrrr... Ten ogon, który mi przypomina szczura...:-// Nie zrobiłabym zdjęcia, bo bym uciekła, ale przynajmniej się nie przechwalam jak ten Stefek Burczymucha ;)))
OdpowiedzUsuńAle sama notka bardzo sympatyczna tematycznie -
człowiek w kontakcie z naturą, i dobrze... skoro ma takie możliwości :)
Z przyrodą jest ciężko. Wiem coś o tym ileż to ja się nabiegałem za żurawiami, bocianami i małymi ptaszkami, wężami i nawet kotami. Trzeba mieć szczęście żeby zastać je w bezruchu. Zdjęcie ładne. Zastanawiałem się czy masz też takie, na którym widać tę małą w większym zbliżeniu.
OdpowiedzUsuńMiło mi, że moja mała modelka wzbudziła ciepłe uczucia i skłoniła do wypowiedzenie tylu miłych słów.
OdpowiedzUsuńOcenaofstupidity,
Zdjęcie mam w większej rozdzielczości. Zmniejszone zostało jedynie dla potrzeb bloga. Robiłem je na zbliżeniu z około 15 cm. Modelka była bardzo dzielna:-)))