W poprzednim wpisie Pan C. wykpił się rogami łosia i sarnią skórą, którą omyłkowo wziął za skórę dzika. Tylko bystrość oka, jaką dysponuje Hebius, sprawiła, że pomyłka została w porę dostrzeżona i odnotowana w komentarzu. Nie da się ukryć, że przedwiosenne pogodowe wariacje sakramencko nadszarpnęły siły witalne Pana C. Teraz więc, cierpliwie i z utęsknieniem, wypatruje tej, która ożywi i przywróci smak życia czułym... dotykiem.
Śnieżna pierzynka przykryła szarość świata i znój minionego tygodnia. W sobotnie przedpołudnie Pan C. snuł się z kąta w kąt nie opuszczając domowych pieleszy, a piżama wydała się mu stosownym odzieniem na tę okazję. Podchodził do okien, tęsknie zerkał w daleką dal i, chcąc nie chcąc, poddał się nastrojowi nutek, którymi doprawił poranną kawę wzmocnioną chili z imbirem. Ten polisensoryczny zestaw podrażnił jego zmysły i poruszył pamięć emocjonalną. Ta ostatnia zaś, taka niby niepozorna, a jednak mocarna, wyrwała Pana C. z letargu i przywołała to, co było i to, co... będzie.
Śnieżna pierzynka przykryła szarość świata i znój minionego tygodnia. W sobotnie przedpołudnie Pan C. snuł się z kąta w kąt nie opuszczając domowych pieleszy, a piżama wydała się mu stosownym odzieniem na tę okazję. Podchodził do okien, tęsknie zerkał w daleką dal i, chcąc nie chcąc, poddał się nastrojowi nutek, którymi doprawił poranną kawę wzmocnioną chili z imbirem. Ten polisensoryczny zestaw podrażnił jego zmysły i poruszył pamięć emocjonalną. Ta ostatnia zaś, taka niby niepozorna, a jednak mocarna, wyrwała Pana C. z letargu i przywołała to, co było i to, co... będzie.
Ważne, że żółtko zaskoczyło :)
OdpowiedzUsuńlubię chodzić w piżamie, jednak życie wzywa :*
Oj, zaskoczyło, zaskoczyło:-)
Usuńzasiedziałam się w oknie, ale upiekłam struclę serową
Usuńwpadaj do nas na kawę :)
Dobrze, tylko... zrzucę piżamę i ubiorę się w coś wyjściowego. Nie chciałbym wzbudzać niezdrowego zdziwienia pośród irlandzkich zielonych owiec:-)
Usuńpląsam w dresiku, nie szalej
UsuńPaddy, widzę ma dwie różne skarpetki na stopach :)
Wyraźnie Pan C. czuje już nadchodzącą wiosnę ;)
OdpowiedzUsuńW kościach już tak!
UsuńTeraz tylko trochę delikatnego dotyku i będzie dobrze.
To jabłko tylko niepokoi...;)
OdpowiedzUsuńReszta OK:))
Niepokój? Raczej zapowiedź:-)
UsuńJak dla nawiedzonych studentek z KUL-u :)
OdpowiedzUsuńOj, chyba nie miałeś nigdy do czynienia ze studentkami z KUL. Nie mają w sobie nic z nawiedzenia:-)
UsuńAle uduchowione pewnie są? :)
Usuń(najbliższy kontakt miałem ze studentkami weterynarii, a te były jedynie rozpoetyzowane)
Wiele straciłeś, ale wszystko przed Tobą. Im dłuższy czas za Tobą, tym więcej doświadczeń, a te KULowskie warte grzechu.
UsuńNa rozmyślania mamy dużo czasu i nad tym, aby zmienić coś w swoim życiu. Chętniej to uczynimy, ale musi wiosna nas do tego zmobilizować. Miłego weekendu życz.
OdpowiedzUsuńOna już puka do naszych bram, choć przepycha się z naszym osłabieniem. Weźmie jednak górę nad nasza niemocą, a wówczas... będzie się działo.
Usuńpięknie...
OdpowiedzUsuńsłuchanie pewnych nutek,pobudza nasze zmysły,budzi z letargu...czujemy zapowiedź tego nieuniknionego,co delikatnie zmobilizuje nas do...życia...
Bo widzisz, Krakusku, w życiu ważne są tylko chwile.
Usuńale dla takich CHWIL,warto żyć...
UsuńDaleka dal, jabłko, żółtko, piżama, znój, strucla serowa, bram, kul - ludzie!!! Pogubiłem się. Niech mnie ktoś odnajdzie i przytuli jak psa.
OdpowiedzUsuńWugusiu, zrobiłbym to, ale daleka dal dzieli nas. Nie przejmuj się natłokiem tych różności, bo jak mawia moja Hela: oddychaj, a wszystko samo się ułoży.
UsuńFacet z jabłkiem ?
OdpowiedzUsuńNo no no , co za czasy... :-))))
Z jabłkiem zmagał się już Wilhelm Tell, że o Adamie poczęstowanym przez Ewę nie wspomnę. Takie czasy, że kobiety i mężczyźni zamieniają się miejscem i rolami:-)
UsuńI ja dzisiaj caly dzien w pizamie... powalila mnie od wczoraj /nie pizama/ i zachodze w glowe, jak moga bolec naraz wszystkie kosci...
OdpowiedzUsuńSerdecznosci
Judith
Dziś mogę śmiało powiedzieć: życie w piżamie jest piękne, choć bolące kości już nieco mniej.
UsuńTomasz Żółtko wiedziałem od razu, nawet nie korzystając (jeszcze) z dobrodziejstw internetu, Czuję się jednak dyskryminowany i zaczynam się obawiać, czy Ty mnie czasem nie obrażasz. (?!) Co to jest polisensoryczny?
OdpowiedzUsuńZapomniałem oczywiście dodać tego, co powinno być na końcu - więc teraz w formie zwielokrotnionej: ;;;;;;;;; --------- ))))))))))
UsuńWiesz, że nie wiem, czy tym określeniem siebie samego ni obrażam, a co dopiero innych:-)))
Usuń-kochaj,dotykaj to dużo...
OdpowiedzUsuńPowiem więcej: TO WSZYSTKO.
Usuń-czasami,musi wystarczyć kochanie....
UsuńNo, no, no... ale mi się romantycznie zrobiło :)
OdpowiedzUsuńPiżama i kawa z tymi wszystkimi dodatkami... muza w tle... pomarzyć...
A tu życie na ziemię ściąga. Nie ma letko ;-)
Życie dopiero zaczyna się jutro. Dziś kolejny dzień z tych, które lubię.
UsuńTeż miałam taki piżamowy nastrój :)Przedwiośnie ... czekamy na słońce - energię życiodajną :)J<
OdpowiedzUsuńJuż niedługo, jeszcze parę tygodni i kawusia w ogrodzie w porannych promieniach słońca.
UsuńJa mam dzisiaj niedzielę w piżamie. :)
OdpowiedzUsuńDobry przykład i proszę! Wszyscy piżamkowi:-)
Usuńdo nas też zima zapukała, podczas fgdy stęskniona czekałam wiosny, ale nie ma mowy by zaszyć się w piżamce w ciepelku! do roboty z rana! ech, zycie!
OdpowiedzUsuńRobota robotą, więc spokojnie zacznij myśleć już o piątku to przetrwasz.
Usuńu mnie dzisiaj sądny dzień ze 30 cm śniegu w nocy spadło
OdpowiedzUsuńNie krzywduj sobie, inni nie maja lepiej.
UsuńWiesz Krzysztofie, taki nastrój wprowadziłeś wpisem tym, że już się cieszę z jutrzejszego dnia, i następnego po nim /weekend w środku tygodnia/;)
OdpowiedzUsuńZerkam za okno - jeszcze wzoraj tego nie było. Znów biało.
Pozdrawiam cipło :)
Niektórym to dobrze w środku tygodnia. Zazdroszczę tego weekendu.
UsuńMEDIA TUSKA GROMADZĄ SIŁY I ZACZNIE SIĘ PO RAZ KOLEJNY WIELKA PROPAGANDA. Bo oni dobrze wiedzą, że ludzie przypominają sobie, że za Kaczyńskiego było coraz lepiej, że z korupcją walczono a nie ją rozwijano, zaczynają zauważać, że to wielka propaganda tvn-wyborcza-onet-reszta lewackich mediów podpuściła ich przeciw Kaczyńskiemu, żeby wybrać pieszczocha tych mediów, który zresztą jest tylko marionetką w rękach globalistów, elity, która pociąga za sznurki wielu polityków świata. Podczas gdy dzieci chodzą głodne i nieraz mają tylko posiłek (szkolny) przez cały dzień w brzuchu, niesioł każe żreć szczaw a tusk w tym czasie odbiera order od kanclerz merkel. OTWÓRZCIE OCZY. Teraz ataki się nasilą, bo salon jest przerażony, już w tamtym tygodniu sam adam michnik/szechter pokwapił się do studia tvn24, a tusk osobiście do radia do olejnik, żeby szerzyć propagandę, wysłali same autorytety w tej kwestii. Zrozumcie ludzie, że naszymi wrogami są właśnie oni, ci którzy utrzymują, że nam żyje się dobrze, choć jest gorzej niż kiedykolwiek, ci ludzie, w tym rządowy pudel, nie chcą powrotu Kaczyńskiego, bo on jest ich wrogiem, skończyłaby się korupcja, premie, lewe interesy, przekręty na grube miliony, a przede wszystkim skończyłby się PLAN WYNISZCZANIA POLSKI, który jest CELEM elit.
OdpowiedzUsuńOt, objawił się anonimowy zbawca Polski. Obszedł blogi i wszędzie zostawił po sobie ślad.
OdpowiedzUsuńUprzejmie informuję, że miejsce to nie służy tego typu manifestom i apelom. Nie oznacza to, że gospodarz tego miejsca i jego goście nie myślą o Polsce. Po prostu jest to miejsce na inne formy wyrazu i aktywności niż zawracanie gitary tego typu enuncjacjami.
Smak życia - delektowany na wiele sposobów: smak kawy, jej zapach, dźwięk nutek, wyglądanie wiosny za oknem i w sercu... i tęsknota za delikatnością dotyku... Bardzo osobiste wyznanie pana C....
OdpowiedzUsuńżyczę poczucia wiosny wszystkimi zmysłami!:)
Dobre życzenia. Oby się spełniły mnie i wszystkim:-)
Usuń