To na dole zdjęcia jest zrozumiałe i klarowne. Natomiast, co oznacza kółko w kwadracie nie jestem w stanie rozgryźć. Żadne skojarzenie nie jest podpowiedzią.
A tak na marginesie, to produkcja i dostarczanie do firm takich przyklejanek z zakresu bhp i ppoż jest ponoć dobrym biznesem.

może to test. jeżeli trafisz z odległości 10 metrów w kółko, jesteś w stanie zbić szybkę. jeżeli nie, nie zostaniesz wyznaczony do włączania alarmu :)))
OdpowiedzUsuńbyłam ostatnio na szkoleniu ppoż, ale nie wiem, czy u nas jest tak samo jak u was :P, było coś o tym znaku, chyba "uruchomianie ręczne" ale nie mam pewności :P
OdpowiedzUsuńNawet nie próbuj się domyślać. Teraz odbędzie się szkolenie ze znajomości nowych oznakowań,, obok trzeba będzie powiesić instrukcję, co zrobić w przypadku, gdy..,a .obok instrukcję, co zrobić w przypadku nie zastosowania się do instrukcji pierwszej. I jeszcze obok każdej z nich kto sporządził, kto sprawdził i kto zatwierdził. Każda z podpisanej osób musi mieć odpowiednie szkolenia i certyfikaty.Aha, i jakie kary grożą za nieprzestrzeganie i niezastosowanie się. Za wszystko płaci UE.
OdpowiedzUsuńMoże to nowe forma tarczy do gry w lotki?
OdpowiedzUsuńTo nie wystarczy po prostu napisać ZBIJ SZYBKĘ i WCIŚNIJ PRZYCISK?
OdpowiedzUsuńW tym momencie sobie pomyślałem, jak to UE stymuluje pojawienie się nowych form aktywności zawodowej i doradztwa. Ilu ludzi ma robotę, której efekty nikomu nie są do niczego potrzebne:-)))
OdpowiedzUsuńNie mogłam skomentować poprzedniego postu, bo miałam zablokowane Google. Jeżeli pierwszy znak ma oznaczać P-poż, to ja jestem zakonnicą.
OdpowiedzUsuńNie jestem zakonnicą i nigdy nie miałem takiego zamiaru, ale i dla mnie ten symbol u góry jest zagadkowy. Wszystkie warianty myślenia o nim są dopuszczalne... może to kwadratura koła?
OdpowiedzUsuńKwadratura kola;)
OdpowiedzUsuńMyślenie ma kolosalną przyszłość - mawiano drzewiej i zgadzam się z tym w całej rozciągłości. Ważne jednak jest w tym zmierzaniu ku przyszłości, by nie stanąć nad krawędzią:-)
OdpowiedzUsuńtrójkącik i kółeczko to jeszcze zrozumiałabym... ale tego tutaj jakoś nie bardzo :-)
OdpowiedzUsuńKurcze, wzruszyłam się czytając
OdpowiedzUsuńTwój post. Pomyślałam, że my często zapominamy o samotnych ludziach, a
niby zawsze stawiamy dla nich dodatkowe nakrycie. Nie wiem jak
zachowałabym się w takiej sytuacji, chyba podobnie jak Twoi. Przyjdę
życzyć Ci Miłych Świąt.
Polecam odwiedzającym, aby weszli i przeczytali Twój wpis.
Przypomniales mi o wypowiedzi jakiegos polityka z przed wielu lat(nie stety nie pamietam nazwiska)brzmialo to mniej-wiecej tak
OdpowiedzUsuń-----stalismy nad przepascia,,,ale zrobilismy wielki krok do przodu;)
O ile ta praca jeszcze na początku cieszy, bo jest i pozwala się utrzymać, to później niestety wypala i pozostaje świadomość, że jednak wykonuje się g* robotę.
OdpowiedzUsuńhmmmm,..jest to oznaczenie właśnie przycisku p-poż.Trochę masło maślane,wiem ale w UE wszędzie takie oznaczenie jest wymagane:-))))) trochę się mądruję :D
OdpowiedzUsuńNo przecież czerwone kółko z białym środkiem to zakaz wjazdu ;) To chyba każdy wie?
OdpowiedzUsuńmoże :) i ten kto niechcący trafi w szybkę wypada z gry :)
OdpowiedzUsuńChyba powiedział to Gomułka, ale pewności nie mam.
OdpowiedzUsuńTrójkącik i kółeczko rozumiem, choć trójkącik rozumiem i odbieram inaczej niż zamierzone oznaczenie. Znam też miejsca z serduszkiem w drzwiach.
OdpowiedzUsuńTrochę... zawsze się mądrujesz, ale już taki mój los:-)
OdpowiedzUsuńPołożyłbym naciska na słowo... CHYBA:-)
OdpowiedzUsuńTo sie narobiło z tym brakiem obowiązku. Momentalnie większość kobiet została uleczona z omdleń:-)
OdpowiedzUsuńNiektórzy lubują się w sprawianiu przykrości innym. Na takich tylko muchozol i środki deratyzujące:-)
OdpowiedzUsuńBo liczy się dusza?
OdpowiedzUsuńAle to zdjęcie nie pokazuje brzydoty zewnętrznej... jest ilustracją brzydkiej duszy, złych przywar.
Nie każdy jest w stanie oprzeć się pokusom. Walczę z nimi, ale czasami nie daję rady i... dzięki Bogu:-)
OdpowiedzUsuńIm ładniejsza, tym bardziej zdradliwa. W końcu nie bez kozery mówią, ze nie to złoto, co się świeci.
OdpowiedzUsuńNiektórzy lubią puszczać bąki w towarzystwie.
OdpowiedzUsuńno ! :))))) :D i prawidłowa odpowiedź
OdpowiedzUsuńBiurokracja unijna jest bardziej wyrafinowana i upierdliwsza niż ta z czasów niechlubnie minionych. Unia biurokracja stoi, bo rzeczywistość jest kreowana na papierze. Unia chce unifikować wszystko w stopniu dotąd niespotykanym, choć nie wyrywa paznokci i nie sadza na stołku odwróconym do góry nogami.
OdpowiedzUsuńBo z kim będzie tak źle i dobrze...:-)
OdpowiedzUsuńKółko oznacza... kółko? Czyli przycisk? ;)
OdpowiedzUsuńtak mi się wydaje, że to oznaczenie hydrantu jest chyba... ale ie chce mi się sprawdzać...
OdpowiedzUsuńPewnikiem tak, ale i tak to wszystko jest bardzo łopatologiczne:-)
OdpowiedzUsuńA gdzie krzyżyk?:-)
OdpowiedzUsuńnie wiem :)
OdpowiedzUsuńA u was to bija murzynów:-)
OdpowiedzUsuńpocałujta w d... znaczy w ucho wójta :) nie gadam więcej :D
OdpowiedzUsuńok tam,oj tam,kobiety teraz jakby silniejsze ,po europejsku...P
OdpowiedzUsuńMam sentyment do opisanego wydarzenia, bo wtedy doświadczyłem magii świąt w praktyce.
OdpowiedzUsuńMagia świąt w praktyce.
a szkoda ,że nie jesteś ......kochałam się w nim kiedyś,jako podlotek (tj.postaci wymyślonej przez więźnia K.Maya)na zabój ......łapacza snów oryginalnego indiańskiego mam na ścianie i łapie .......sny i nie tylko ;)
OdpowiedzUsuńbaba jaga...taka szafa, inkrustowana z lustrem ,gdańska była w mojej pracy.....całe szczęscie ,że już jej nie ma ale z tego co widzę,przyroda nie lubi próżni.Spoko,pojawiły się klony :( i to kilka
OdpowiedzUsuńNa szczęście moje zauroczenie bloggerką prysnęło jak bańka mydlana, kiedy zobaczyłam, że ona karmi się dopiekaniem innym... to było na szczęście zauroczenie krótkie, a byłam ogromnie zafascynowana. Nie lubie rozczarowań :(
OdpowiedzUsuńDobrze, że im człowiek dłużej bloguje, szybciej wyłapuje takie smaki.
Krzysztofie, lubię ludzi, lubię, a to chyba jednak wada jest, a nie zaleta.
Pewnikiem prościej, ale za opracowanie graficzne tych znaków, pewnie ktoś dostał nagrodę :)
OdpowiedzUsuńale ja nic nie wiem :)
Miałaś w tym swój udział????:-)
OdpowiedzUsuńnic z tych rzeczy :P
OdpowiedzUsuńCzasami to nie jakaś koedukacja geometryczna, zawarta w kwadracie odpowiedzialność za płeć...
OdpowiedzUsuńWcisk dla każdego :)
http://eksperyment-przemijania.blog.onet.pl/
Toksyczna torba wypaliła znamię brzydoty - :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
http://eksperyment-przemijania.blog.onet.pl/
Kwadratura koła
OdpowiedzUsuńTo dość nowatorskie i intrygujące podejście. Koedukacja może się nawet fajnie kojarzyć:-)
OdpowiedzUsuńW rzeczy samej! Jakiś domorosły miłośnik rozwiązywania paradoksów musiał to narysować:-)
OdpowiedzUsuńWedług mnie obrazek przedstawia kapelusz kardynalski widziany od góry, w połączeniu ze skrzyneczką pożarową może oznaczać tylko jedno: "dzwonić po księdza"
OdpowiedzUsuńTy to masz wyobraźnię i skojarzenia. tegom to sam nie wymyślił.
OdpowiedzUsuńMoże to być coś w rodzaju nadprzyrodzonej szybkiej pomocy:-)
Znalazłam: Twój znaczek :)))
OdpowiedzUsuńtylko się zastanawiam, kto jest w stanie to załapać patrząc na znaczek?
Niedługo pewnie będzie specjalny przedmiot w przedszkolach i zaczną uczyc znaków ideograficznych. Komunikacja w Europie upodabnia się do tej w Chinach, gdzie można nie rozumiec wypowiadanych słów, ale jak już Chińczyk napisze to wszystko jasne.
OdpowiedzUsuń...pojęcia nie ma, zresztą gubię się w tzw. piśmie obrazkowym, lubię gdy mi piszą "czarne na białym"...
OdpowiedzUsuńSerdeczności:)
A Chińczycy jakoś sobie radzą:-)
OdpowiedzUsuńUfff, tutaj komentarze są jeszcze otwarte :))) Ale pod tym wpisem nie mam nic do dodania :(((
OdpowiedzUsuń;)))
piękność ;-)
OdpowiedzUsuńto górne to celownik... by dobrze trafić ;-). Biznes dobry bo odgórnie wymuszony przez polityków, którzy się do niego nie dokładają ;-)
OdpowiedzUsuńTen znaczek... To chyba znaczy, że jak wyskoczysz przez okno, to zobaczysz długi tunel, na końcu którego będzie światło... Tylko nie wiem dlaczego czerwony kolor.
OdpowiedzUsuńKoedukacyjne oznakowanie - haha :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
http://eksperyment-przemijania.blog.onet.pl/
próbuję ponownie komantnąć
OdpowiedzUsuńdziała chyba
OdpowiedzUsuńMoże trzeba zacząć się uczyć chińskiego? Albo przynajmniej pisania po chińsku.... ;-)
OdpowiedzUsuńNie rozumiem nowoczesnej sztuki. ;)
OdpowiedzUsuń